Reklama

Era dotcomów powróci?

Pięć lat temu skończyła się hossa. Hossa internetowa, która wywindowała indeks giełdy Nasdaq powyżej pięciu tysięcy punktów i z wielu Amerykanów - choć w wielu przypadkach na bardzo krótko - uczyniła milionerów.

Publikacja: 10.03.2005 07:24

Kiedy 10 marca 2000 r. indeks Composite technologicznej giełdy Nasdaq osiągał najwyższą w historii wartość 5048,23 pkt, krajobraz korporacyjnej Ameryki wyglądał zdecydowanie inaczej niż jeszcze parę lat wcześniej. Wystarczy wspom-nieć, że największą pod względem wartości firmą w USA było Cisco (kapitalizacja rzędu 550 mld USD), założona zaledwie paręnaście lat wcześniej spółka specjalizująca się w technologiach sieciowych, która zdystansowało tradycyjnych liderów - np. General Electric, z historią sięgającą ponad stu lat wstecz. Na giełdach królował Microsoft, Intel i inni komputerowi giganci, obok których wyrosła cała rzesza firm działających tylko w internecie, tzw. dotcomów.

Choć wielu posiadaczy akcji nie chciało w to uwierzyć, nadmuchiwany przez kilka poprzednich lat spekulacyjny balon został jednak w końcu przekłuty i przez dwa i pół roku Nasdaq Composite sukcesyw-nie spadał i spadał - łącznie o niemal cztery piąte. Notowane na giełdzie spółki bankrutowały, a gracze tracili pieniądze, stanowiące często dorobek życia. Oblicza się, że na skutek pęknięcia internetowej bańki inwestorzy stracili łącznie

7,6 bln USD.

Rekord padnie, ale kiedy?

Mimo że od dołka z października 2002 r. indeks Nasdaq podskoczył już o 86%, to aby wyrównać rekord, musiałby zwiększyć swoją wartość ponaddwukrotnie. Czy są na to szanse? "O ile nie nastąpi koniec świata, to w końcu wrócimy do rekordowych poziomów" - żartuje Chuck McQuad, cytowany przez Bloomberga zarządzający funduszami Columbia Acorn. "Ale kto wie, ile to zajmie?" - zastanawia się McQuad. W powszechnej opinii nie jest to kwestia najbliższych lat, być może nawet dziesięciolecia.

Reklama
Reklama

Po "czarnym wtorku" z 1929 r. średnia przemysłowa Dow Jones potrzebowała całego ćwierćwiecza, żeby przebić zanotowane chwilę wcześniej historyczne maksimum. Mimo porównywalnego upływu czasu, do dzisiaj nie pobito rekordów z rynku złota, który oszalał na przełomie lat 1979/1980. Dotychczasowe piętnaście lat nie wystarczyło też na odrobienie strat przez japoński indeks Nikkei, który znajduje się obecnie dwie trzecie poniżej szczytu z 1989 r., kończącego dwunastoletnią hossę.

Google i eBay

pociągną Nasdaqa?

Zdaniem ekspertów, specyfika rynku spółek technologicznych daje jednak podstawy, by sądzić, że w przypadku Nasdaqa nie będzie trzeba czekać aż tak długo. - Wiele dużych spółek wypadło z gry i teraz jest miejsce na całą generację nowych papierów - uważa James Bianco z firmy Bianco Research. - Jeśli wykluczyć wszystkie firmy, które zbankrutowały po 2000 r., nowe spółki, z nowymi perspektywami, mogą popchnąć Nasdaq w górę - dodaje. Bianco wskazuje, że po krachu z 1929 r. spółki wchodzące w skład Dow Jonesa nie zniknęły i inwestorzy musieli przetrwać okres ich restrukturyzacji, podczas gdy obecnie w indeksie Nasdaq 100, skupiającym 100 największych niefinansowych korporacji z technologicznej giełdy, aż 42 firmy to "nowe twarze" w porównaniu z końcem 1999 r.

Moda na dotcomy powraca, o czym świadczy chociażby zeszłoroczny debiut wyszukiwarki Google i dotychczasowy wzrost jej kursu o ponad 100%. Siłą napędową nowej hossy mogą stać się też papiery innych internetowych gigantów - eBaya czy Yahoo!. Według analityków, rynek internetu - którego potencjał kilka lat temu wyraźnie przeszacowano - teraz jest z kolei niedoceniany, a ma przed sobą świetlaną przyszłość przede wszystkim ze względu na rosnące wydatki reklamowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama