Plan B, zapowiadany przez resort finansów od kilku tygodni, ma być receptą na negatywną decyzję organów Unii Europejskiej, dotyczącą klasyfikacji polskich funduszy emerytalnych. To europejskie "nie" oznacza dla Polski konieczność dodatkowych cięć wydatków. Jak wynika z planu B, czyli "Strategii zarządzania finansami publicznymi państwa w latach 2005-2008" (autorstwa ministra finansów Mirosława Gronickiego), te cięcia mają sięgnąć 4,53 mld zł w roku przyszłym oraz 12,41 mld zł w 2007 r. W przeliczeniu na udział w PKB oznacza to cięcia rzędu 0,45% PKB w roku 2006 i 1,12% PKB w 2007 roku. Resort finansów chce, aby po tych zmianach wzrósł w budżecie udział wydatków elastycznych, a więc niewymuszonych zapisami ustawowymi. Łącznie te działania mają umożliwić sprowadzenie deficytu finansów publicznych w 2007 r. do 2,8% PKB, i to mimo wyłączenia OFE z sektora publicznego.
Kwota wolna pozostaje
Kolejną częścią "planu B" jest strategia podatkowa, opracowana na lata 2006-2008.
Zakłada ona stopniowe wprowadzenie jednolitych stawek w podatkach dochodowych od firm i osób fizycznych oraz podatku VAT. Zmiany miałyby się zacząć już w roku przyszłym - z obecnych 4 stawek VAT, stosowanych na rynku wewnętrznym w Polsce (czyli 0, 3, 7 i 22%) zostałyby trzy (7, 12, 20%). Kolejny krok nastąpiłby w 2007 roku, gdy liczba stawek zmniejszyłaby się do dwóch - 14 i 19% - by w 2008 roku wynieść 18%.
Stopniowe obniżanie stawek ma dotyczyć także podatku od osób fizycznych. Teraz Polacy płacą 19, 30 i 40%, ale resort finansów chce, aby w przyszłym roku rozpoczęło się obniżanie stawek górnych - do 28 i 35%. W 2007 r. pozostałyby tylko dwie stawki podatkowe - 18 i 25%, a od 2008 roku mielibyśmy podatek liniowy w wysokości 18%, jednak z zachowaną kwotą wolną.