Ósmy kolejny tydzień spada rentowność 2-letnich i 10-letnich obligacji skarbowych. Tempo, w jakim umacnia się polski dług wyraźnie jednak spadło. O ile w lutym, w tygodniach zakończonych 18 i 25 rentowność 10-letnich papierów spadła o 13-18 punktów bazowych, to w dwóch ostatnich już tylko o 2-3 punkty bazowe. Dochodowość papierów 5-letnich nawet w tym czasie lekko wzrosła. To sugeruje, że przynajmniej w krótkim terminie rynek odnalazł równowagę. Analiza wykresów prowadzi do wniosku, że po okresie uspokojenia powinno dojść do dalszego wzrostu cen polskiego długu. To samo sugeruje większość czynników fundamentalnych. Piątkowe dane o tempie wzrostu PKB w czwartym kwartale, słabsze od oczekiwań (3,9%, wobec konsensusu na poziomie 4,1%), zostały przez inwestorów odebrane jako kolejna zachęta dla RPP do obniżenie stóp procentowych już w marcu. Ciekawa będzie reakcja na poniedziałkowe dane o inflacji za luty, publikowane przez GUS. Odczyt poniżej konsensusu (4,0%) powinien zachęcić do kupowania obligacji. Ale z drugiej strony coraz większą presję na polski rynek wywiera rosnąca rentowność na rynkach bazowych. Na najbliższej sesji możemy dostać wskazówkę, jak ukształtuje się trend na rynku w najbliższych tygodniach.