Ubiegłoroczne poręczenia były wyższe niż te z 2003 roku, kiedy opiewały na kwotę 4,35 mld zł. W 2002 roku poręczenia sięgnęły 6,76 mld zł.
Tak znaczne poręczenia z roku 2004 to głównie wynik restrukturyzacji Polskich Kolei Państwowych. Skarb Państwa poręczył tej spółce spłatę kredytu, zaciągniętego w londyńskim oddziale Deutsche Banku o wartości ponad 1,6 mld zł oraz spłatę obligacji o łącznej wartości blisko 2,8 mld zł. Jeśli do tego dodać jeszcze gwarancję spłaty kredytu, zaciągniętego przez PKP Polskie Linie Kolejowe, to okaże się, że budżet zabezpiecza spłatę sumy 4,8 mld zł.
Na tym tle pozostałe poręczenia wyglądają mniej imponująco. Bumar dostał poręczenie na 590 mln zł, a Stocznia Gdynia - cztery poręczenia łącznie na blisko 500 mln zł.
Za pośrednictwem systemu poręczeń i gwarancji Skarb Państwa pomaga kulturze. Na liście poręczeń znalazło się Muzeum Narodowe w Gdańsku - budżet zabezpieczył wypłatę odszkodowania w razie zniszczenia czy kradzieży eksponatów.
Z poręczeń i gwarancji korzystają także spółki giełdowe czy firmy prywatne. Bank Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych dostał dwie gwarancje na łączną kwotę ponad 200 mln zł, a warszawska Huta Lucchini - na niespełna 280 mln zł. Z kolei w przypadku BOŚ chodzi o 250 mln zł. Jak dowiedzieliśmy się w resorcie finansów, poręczenie dla huty to jeszcze pozostałość po umowie prywatyzacyjnej. A pomoc dla banków z kolei wynika stąd, że sprawa dotyczy poręczenia kredytów udzielonych na pożyczki dla małych i średnich firm.