Reklama

NYSE wciąż sowicie wynagradza

Giełda nowojorska zwiększyła w ubiegłym roku wynagrodzenie dla dwóch członków zarządu o 25 procent. Rynek jest zaskoczony, bo zysk NYSE spadł w tym okresie o połowę, do najniższego poziomu od 13 lat.

Publikacja: 18.03.2005 07:21

Catherine Kinney i Robertowi Britz, menedżerom pracującym w firmie już od trzech dekad, zwiększono wynagrodzenie do 2 mln USD. Są najlepiej zarabiającymi pracownikami po dyrektorze generalnym Johnie Thainie. Do jego portfela trafiło w ub.r. 4 mln USD.

W podwyżkach wynagrodzenia dla członków zarządu nie byłoby nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że w ub.r. wyniki nowojorskiej giełdy znacznie się pogorszyły. NYSE zarobiła w 2004 r. 24,7 mln USD, czyli połowę tego co rok wcześniej i najmniej od 1991 r. Ponadto o wygórowanych płacach w tej firmie mówi się od 2003 r., gdy prokuratura nowojorska oskarżyła ją o zawyżanie wynagrodzenia byłego prezesa Richarda Grasso. Łącznie za czasów swojej ośmioletniej kadencji miał się wzbogacić o 190 mln USD, a prokuratura żąda od niego zwrotu przynajmniej 100 mln USD.

NYSE wciąż bardzo dużo pieniędzy przeznacza na opłacanie prawników. Na ich premie poszło w ub.r. aż 28 mln USD. To efekt m.in. sporu sądowego z Grasso, a także rozlicznych pozwów składanych przeciwko giełdzie przez inwestorów (w ub.r. wyszło np. na jaw, że maklerzy specjaliści dokonujący operacji na parkiecie przeprowadzali nielegalne transakcje). Ogólnie wydatki NYSE wzrosły w ub.r. o 5%, do 1 mld USD.

NYSE poinformowała też, że w 2004 r. w porównaniu z 2003 r. o 42%, czyli o ponad 150, więcej spółek pojawiło się na jej parkiecie. Jej udział w rynku IPO wśród giełd amerykańskich zwiększył się do 90%, z 82,5% w 2003 r., choć w 2002 r. był wyższy i wynosił 93,8%. Cena miejsca na nowojorskiej giełdzie, czyli tzw. członkostwa, spadła przeciętnie do ok. 1,5 mln USD, podczas gdy w 1999 r. sięgała rekordowego poziomu 2,65 mln USD. Jednak i zarząd, i niezależni analitycy spodziewają się zwyżki w najbliższych miesiącach. Powód? Oczekiwane upublicznienie NYSE i plany wprowadzenia jej na giełdę, na czym obecni członkowie, a przyszli akcjonariusze powinni zarobić. Obecnie pracuje powołany przez Johna Thaina 10-osobowy komitet doradczy, który ma przygotować projekt przekształcenia NYSE ze spółki typu non-profit w spółkę akcyjną. Wyniki prac ma przedstawić 7 kwietnia podczas walnego zgromadzenia członków giełdy.

Bloomberg

Reklama
Reklama

Prywatne linie "Air Grasso"

Były prezes NYSE używał samolotu należącego do giełdy do prywatnych celów - podał "New York Post". Richard Grasso podróżował na koszt giełdy na wakacje i w odwiedziny do rodziny. NYSE zapłaciła też 5 tys. USD za weekend w Szwajcarii, spędzony przez syna prezesa. Co ciekawe, Grasso odbywał prywatne podróże nawet wtedy gdy był już oskarżony przez prokuraturę o pobranie zbyt wysokiego wynagrodzenia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama