Reklama

Fed poucza Citigroup

Amerykańska Rezerwa Federalna wezwała Citigroup do uporządkowania spraw po ostatnich aferach. Największa korporacja finansowa świata ma na razie zapomnieć o wszelkich dużych przejęciach.

Publikacja: 19.03.2005 07:21

Wydając Citigroup zgodę na akwizycję lokalnego First American Bank w miejscowości Bryan w Teksasie, Rezerwa Federalna napisała w oświadczeniu, że zanim zarząd korporacji pomyśli o kolejnych przejęciach, powinien skoncentrować się na wzmocnieniu kontroli wewnątrz firmy i poprawieniu stosunków z urzędami regulacyjnymi.

Wstrząsające afery

Takie zalecenia są następstwem afer, które w ostatnim roku wstrząsnęły Citigroup. Zaledwie w maju bank wyasygnował blisko 5 mld USD na koszty procesów związanych z udziałem w bankructwie WorldComu i innych skandalach w USA, a już kilka miesięcy później podpadł europejskim urzędom regulacyjnym, przeprowadzając podejrzane, wielomiliardowe transakcje na rynku obligacji. Potem doszły jeszcze kłopoty w Japonii z oddziałem bankowości prywatnej w Tokio.

Insider-trading w grupie

W piątek poinformowano, że Victorowi Menezesowi - byłemu (do stycznia br.) szefowi Citigroup do spraw rynków wschodzących - grozi federalny proces o skorzystanie z informacji niejawnych w celu spekulacyjnej sprzedaży akcji za 29,8 mln USD. Stało się to 18 dni przed upublicznieniem 2,2 mld USD straty banku w Argentynie. 28 marca 2002 roku Menezes sprzedał w dwóch transakcjach 597 tys. walorów swojej firmy. Tego samego dnia zrealizował też opcje na 850 tys. papierów Citigroup. W sumie zarobił 16,2 mln USD. 15 kwietnia 2002 r. bank ogłosił straty za I kwartał w swojej działalności w Argentynie. Tego samego dnia ceny akcji spółki spadły o 1,18 USD i zanotowały 6-tygodniowy "dołek". Menezes w czerwcu 2004 r. stracił funkcję i szansę w wyborach prezesa firmy.

Reklama
Reklama

W historii spółki tylko dwóch członków władz sprzedało jednego dnia więcej walorów i nadal pracują w tej firmie - to prezes Sanford Weill i były wiceprezes John Reed.

SEC - regulator amerykańskiego rynku - nie wyklucza specjalnego śledztwa poświęconego interesom Citigroup w Argentynie.

Jak leczyć?

Chcąc zaradzić problemom, zarząd Citigroup przedstawił niedawno program "pięciu punktów". M.in. poprzez szkolenia dla załogi i poprawę przepływu informacji, ma on podnieść wiarygodność firmy i zapobiec podobnym wydarzeniom w przyszłości. Fed zaznaczył, że zarząd banku winien "poświęcić należytą uwagę pełnemu i efektywnemu jego wdrożeniu". W oświadczeniu dalej można też przeczytać, że Citigroup nie powinna w tym czasie planować większej ekspansji. Nie jest jednak zaznaczone, co będzie, jeśli bank nie zastosuje się do zaleceń - czy na przykład Fed zablokuje kolejne przejęcia.

Od 2000 r. Citigroup wydała na ekspansję ponad 50 mld USD. Jednak odkąd funkcję prezesa półtora roku temu objął Charles Prince, bank obrał inny kurs. Zamiast spektakularnych transakcji celuje w małe przejęcia, przede wszystkich w miejscach, w których dotąd był słabo reprezentowany.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama