W piątek złoty umocnił się w relacji do euro z 4,07 do 4,042. Jego notowania były stosunkowo stabilne w relacji do dolara, gdzie kurs utrzymywał się w okolicach 3,05-3,06. Odchylenie od starego parytetu wzrosło z 15,6% do 16,1%. W piątek mieliśmy do czynienia z ciekawą sytuacją, kiedy spadek eurodolara powodował spadek kursu EUR/PLN, przy stosunkowo stabilnym kursie USD/PLN. Jest to wyłamanie z dominującego w ostatnich tygodniach schematu, w którym wzrost eurodolara umacnia złotego, a spadek powoduje jego osłabienie.
Wynikał on z faktu, że w ostatnich miesiącach prawie zawsze gracze rynkowi poszukują płynności na EUR/PLN, a USD/PLN pozostaje tylko tzw. crossem. Dlatego spadający eurodolar skłaniał do kupna EUR/PLN i sprzedaży EUR/USD, a w przypadku wzrostu eurodolara wyglądało to odwrotnie. Piątkowa zmiana tej relacji związana jest z poprawą nastrojów na polskim rynku.
Złoty będzie pozostawał w trendzie bocznym, choć zakres wahań kursów może być dość szeroki. Dla EUR/PLN oczekuję 4,04-4,12. W przypadku przełamania 4,04 nie przewiduję powrotu do historycznych minimów kursu. Na rynku wciąż jest wiele długich pozycji w złotym, co oznacza duży potencjał do dalszego osłabienia, np. w przypadku negatywnych informacji ze strony polityki.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora.