W Sejmie odbyła się wczoraj dyskusja nad wstępnym projektem NPR - czyli długookresowym planem inwestycji państwa. Jak obliczył rząd, w latach 2007-2013 będzie można wydać około 142 mld euro, z czego połowa ma pochodzić ze środków Unii Europejskiej. - Polsce potrzebna jest suwerenna myśl strategiczna. Inaczej będziemy realizować wtórne, zależne od biurokratów w Brukseli działania operacyjne - ostrzegał wicepremier Jerzy Hausner, uznawany za autora Planu.

Wicepremier podsumował wnioski z kilkumiesięcznych konsultacji projektu NPR w regionach. Zasugerował, aby województwa i powiaty zgłaszały propozycje trzech najważniejszych inwestycji na ich terenie. Poinformował też, że po rozmowach z samorządami rząd zdecydował się na zmiany harmonogramu budowy dróg krajowych (za priorytetowe inwestycje uznano m.in. drogi ekspresowe S-3 ze Szczecina do granicy z Czechami na południe od Legnicy oraz S-19 z Suwałk przez Rzeszów do granicy słowackiej).

J. Hausner streścił pomysły, jakie pojawiły się podczas konsultacji. Wśród nich - koncepcja budowy "doliny lotniczej", lansowana przez województwa lubelskie i podkarpackie. Chodzi w niej o rozwój przemysłu na bazie istniejących zakładów przemysłu lotniczego (Świdnik, Mielec). Niektóre postulaty dotyczą reformy sektora energetycznego. - Władze Rzeszowa chcą powołać niezależną spółkę Energetyka Podkarpacka. Lubuskie planuje rozwijać energetykę odnawialną - mówił wicepremier.

Opozycja chwaliła rząd, że dyskusja nad NPR w ogóle się rozpoczęła. Na tym komplementy się skończyły. - To może jest dobry raport o charakterze akademickim. Rozdmuchuje jednak nadzieję, że wszystko da się wykonać. Realizacja NPR przypadnie tymczasem na okres, w którym sytuacja finansowa budżetu będzie trudna. Plan to niemal kukułcze jajo podrzucone opozycji - mówiła Zyta Gilowska (PO). Przypomniała jednocześnie, że brakuje strategicznych dokumentów, które powinny stanowić punkt wyjścia do tworzenia NPR (m.in. Narodowej Strategii Rozwoju Regionalnego czy planu zagospodarowania przestrzennego kraju). Inne partie także wypowiadały się krytycznie. - NPR nie daje nam szansy na zmianę na lepsze. To lista nie do końca przemyślanych życzeń - mówił Marek Kuchciński (PiS). Część posłów (m.in. SLD) kwestionowała fakt, że rząd priorytetowo potraktował wielkie miasta. Sugerowali oni, aby więcej pieniędzy skierowano na rozwój tzw. ściany wschodniej - czyli obszarów na wschód od Wisły.