Reklama

Dobijanie Jukosu

Rosyjska prokuratura nalega na przedsiębiorstwa produkcyjne Jukosu, by zaskarżyły spółkę matkę o zwrot 11,4 miliardów dolarów. Taką informację przekazał rzecznik prasowy Jukosu Aleksander Szadrin.

Publikacja: 23.03.2005 07:11

Biuro prokuratora generalnego Rosji wysłało listy do Samaranieftgazu i Tomsknieftu sugerujące, by zaskarżyły one Jukos odpowiednio o 125 mld rubli (4,5 mld USD) i 190 mld rubli. Przyczyną oskarżenia ma być zaniżanie cen ropy płaconych przez Jukos tym firmom wydobywczym w stosunku do ceny rynkowej obowiązującej w latach 2001-2003.

Te nowe roszczenia podnoszą łączną kwotę żądaną od Jukosu do 50 mld USD. W grudniu państwo przejęło i sprzedało spółce Rosnieft należące do Jukosu przedsiębiorstwo wydobywcze Jugańsknieftgaz, by pokryć w ten sposób część zaległych podatków obliczonych na 28 mld USD. Później Jugańsk wystąpił do sądu przeciwko Jukosowi o zwrot 11 mld USD za kupowanie ropy poniżej ceny rynkowej.

Szadrin wyjaśnia, że Tomsknieft i Samaranieftgaz, dwa ostatnie już przedsiębiorstwa wydobywcze należące do Jukosu, były w całości jego własnością i była to wspólna kasa. Oskarżenia prokuratury o zaniżanie cen są więc zupełnie bezpodstawne. Rzecznik prasowy Jukosu zwraca natomiast uwagę, że szefowie obu wymienionych spółek są oskarżeni o przestępstwa gospodarcze i listy prokuratury są dla nich ofertą współpracy przeciwko Jukosowi.

Rzeczywiście dyrektor generalny Tomsnieftu Siergiej Szimkiewicz oskarżony jest o wydobywanie większej ilości ropy naftowej niż zezwalała na to licencja dla tej spółki. Na szefie Samaranieftgazu Pawle Anisimowie ciąży nato-miast zarzut niezapłacenia 6 mld rubli podatków. Jak ten kolejny atak przeciwko Jukosowi skończy się, jeszcze nie wiadomo. Widoczne są już natomiast skutki tej afery dla rosyjskiej gospodarki.

W ub.r. wycofano z Rosji netto ponad 7 mld USD kapitału. Ta niekorzystna tendencja rzutuje przede wszystkim na inwestycje. Minister gospodarki Gierman Grief przyznał wczoraj w Moskwie, że spowolnienie wzrostu inwestycji będzie miało najbardziej negatywny wpływ na rosyjską gospodarkę w tym roku.

Reklama
Reklama

W lutym inwestycje przemysłowe wzrosły o 7,8% w porównaniu z takim samym miesiącem przed rokiem. Wtedy wzrost ten przekroczył 10%.

Grief powiedział, że produkcja i przetwórstwo ropy naftowej w Rosji, która w ub.r. była największym na świecie eksporterem tego surowca, wzrosły "bardzo wolno" w pierwszych dwóch miesiącach br. Nie podał jednak żadnych liczb. Ropa i gaz ziemny wytwarzają ok. jednej czwartej rosyjskiego PKB, który w ostatnich kilku latach rośnie tak dynamicznie przede wszystkim w wyniku wysokich cen surowców. Na ten rok prognozę tempa wzrostu PKB obniżono do 6%, w porównaniu z 7,1% w 2004 r.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama