Siedmiotygodniowa batalia o MCI może być dowodem na to, że nie zawsze o przyjęciu partnera do fuzji decyduje lepsza cena. Rada dyrektorów MCI po trzech posiedzeniach w ciągu 24 godzin stwierdziła bowiem, że większy Verizon będzie lepszym wyborem dla akcjonariuszy spółki.

Oferta Verizonu była co prawda niższa od propozycji Qwestu o około 800 mln USD, ale zawarto w niej gwarancje ochronne dla akcjonariuszy MCI na wypadek gwałtownego spadku wartości akcji Verizonu na nowojorskiej giełdzie. "Uważamy, że Verizon wyraźnie skorygował swoją poprzednią ofertę, a jego pozycja na rynku i finansowa stabilizacja są atrakcyjniejsze dla naszych akcjonariuszy, klientów oraz pracowników" - stwierdził w oświadczeniu prezes MCI Nicholas Katzenbach. Verizon jest największym amerykańskim koncernem telekomunikacyjnym, z kapitalizacją przekraczającą 100 mln USD. Qwest jest zaledwie czwartym graczem na rynku z kapitalizacją 7,3 mld USD. Obciążają go ponadto długi w wysokości 17,3 mld USD. Mimo to kilku dużych inwestorów opowiadało się co prawda za przyjęciem propozycji Qwest, ale ostatecznie zareagowało pozytywnie na ofertę Verizonu.

Choć decyzję MCI przedstawiono jako ostateczną, wielu obserwatorów na Wall Street przewiduje nową ofertę ze strony Qwest, być może już na początku przyszłego tygodnia. - Wciąż wierzymy, że nasza propozycja jest lepsza dla akcjonariuszy MCI - stwierdził rzecznik prasowy Qwest Tyler Gronbach, sugerując, że jego spółka nie dała jeszcze za wygraną. Ostatnia oferta Verizonu szacowała wartość jednej akcji MCI na 23,5 USD, podczas gdy Qwest byłby skłonny zapłacić aż 26 USD. Pierwsza propozycja złożona siedem tygodni temu przez Verizon była jednak aż o 10% niższa, i to dzięki Qwest udało się ją wyśrubować w górę.

Mniejsze telekomy w USA usiłują za wszelką cenę przetrwać kolejną falę konsolidacji. Niedawno AT&T Corp. zgodził się na przejęcie przez SBC Communications. Dla spółek wielkości Qwest brak partnera do ewentualnej fuzji może oznaczać na dłuższą metę koniec samodzielnego bytu.

(Nowy Jork)