Podbicie EUR/USD sugeruje stabilizację na emerging markets w najbliższym czasie. Na polskim rynku powiało wiosennym optymizmem. RPP obniżyła stopy procentowe o 50 pkt bazowych, co w dłuższym okresie ogranicza potencjał wzrostowy PLN. Jednak wczoraj, nie miało większego znaczenia dla inwestorów, którzy nastawieni byli na kupno złotego.

Złoty zamykał się na najwyższym poziomie dnia wobec koszyka walut - 14,0% powyżej parytetu. Euro było kwotowane na poziomie 4,1030, podczas gdy dolar 3,1650. Perspektywy polskiego rynku są uzależnione od rynków bazowych, a dokładniej od EUR/USD. On będzie wyznacznikiem kierunku przepływu kapitału na świecie oraz nastroju inwestorów na rynkach wschodzących.

Jest dość prawdopodobne, że w najbliższych tygodniach złoty buduje szeroki kanał konsolidacji - dla EUR/PLN pomiędzy 3,95 a 4,25. O ile kolejne dni upłyną zapewne pod wpływem umacniającego się złotego, nie widzę podstaw do prognozowania nowych rekordów mocy naszej waluty. Szał zakupów polskich papierów dłużnych, obserwowany w 2004 r. i na początku 2005 r. już się zakończył. To nie są te same poziomy rentowności - premia za ryzyko zdecydowanie spadła.