Niewykluczone że jeszcze w tym tygodniu minister skarbu państwa podpisze kilka zarządzeń i wprowadzi tym samym dodatkowe zasady nadzoru nad podlegającymi mu przedsiębiorstwami. Zmiany zaakceptowało już kolegium resortu. Dotyczą głównie kontroli działalności tzw. spółek córek, czyli podmiotów zależnych od państwowych firm. Dzięki reformie więcej do powiedzenia przy decydowaniu o majątku spółki zależnej będzie miał podmiot dominujący - a więc walne zgromadzenie spółki z udziałem Skarbu Państwa.
Pokłosie raportu NIK
To reakcja resortu na krytyczny raport NIK dotyczący nadzoru właścicielskiego MSP, o którym pisaliśmy w czwartek. - Tworzenie spółek córek i spółek wnuczek powoduje, że kontrola właścicielska słabnie - argumentuje wiceprezes Izby Krzysztof Szwedowski. Kontrolerzy NIK wykazali, że resort nie interesował się losami spółek tworzonych przez państwowe podmioty, co skrupulatnie wykorzystają zarządy. W najbardziej drastycznym przypadku - Polskiej Żegludze Morskiej -menedżerowie przejęli kontrolę nad firmą - i to wbrew ministerstwu.
Po co te gwarancje?
NIK wskazuje także na przypadki, kiedy spółka matka niepotrzebnie finansuje działalność spółki córki. Tak dzieje się w przypadku Totalizatora Sportowego, który udzielił gwarancji spółce Toto-Sport, inwestującej w kręgielnie. Toto-Sport związał się umową dzierżawy zbyt dużych powierzchni od Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego aż do 2009 r. Przedsięwzięcie finansował BEL Leasing. I chociaż leasingodawca nie żądał gwarancji od spółki matki, TS jej udzielił. W rezultacie - spółka spłaca długi Toto-Sportu, a straty z tego tytułu wyniosły już 52-62 mln zł. W tym przypadku NIK skierował zawiadomienie do prokuratury. Podobne kontrowersje wywołuje przynosząca straty działalność spółki Elkart, zależnej od Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.