W ubiegłym roku zielonogórska firma wypracowała ponad 95 mln zł przychodów i 1,9 mln zł zysku netto (dane jednostkowe). Zrealizowała prognozy. Zanotowała także wyraźną poprawę (odpowiednio o 16% i 156%) w porównaniu z 2003 r. Jednak w końcówce zeszłego roku pojawiły się niepokojące sygnały: w IV kwartale producent wykładzin i włóknin miał stratę operacyjną.
Wymagający rynek
Odpowiedzią zarządu na niekorzystne zmiany w otoczeniu rynkowym - przede wszystkim silny wzrost cen surowców oraz umocnienie złotego - jest program restrukturyzacji na lata 2005-2009. Przewiduje, że jeszcze w tym roku firma zakończy produkcję wykładzin, w którą od kilku lat nie inwestuje. - Nie "załapaliśmy się" na falę fuzji w sektorze. Postanowiliśmy więc wygaszać tę działalność, ale stopniowo - do 2009 r. Zmiany kursowe były jednak tak silne, że zdecydowaliśmy się zrobić to już teraz - tłumaczy prezes Marek Górny.
Spółka sprzeda maszyny do wytwarzania wykładzin. Liczy na co najmniej 2 mln zł. - Jesteśmy gotowi udostępnić know-how, wzornictwo itd. Wpływy mogą być więc sporo wyższe. Założenie jest takie, że muszą pokryć koszty restrukturyzacji, w tym także wyprzedaży zapasów czy odpraw - zapowiada prezes. Spółka przewiduje redukcję zatrudnienia (planuje zwolnienie 74 osób, czyli 20% załogi). Zamierza wygospodarować wolną powierzchnię produkcyjną (około 5 tys. mkw) z przeznaczeniem na dzierżawę. - Zamiast ponosić koszty utrzymania, możemy mieć dodatkowe dochody - mówi M. Górny.
W ubiegłym roku sprzedaż wykładzin zapewniła firmie około 14 mln zł przychodów. Novita nie chce, by rezygnacja z tej działalności doprowadziła do spadku obrotów. - Chcemy zastąpić starą technologię nową, a wyroby nierentowne rentownymi - wyjaśnia prezes. Spółka zamierza kupić w tym roku linię do wytwarzania włóknin (metodą tradycyjną). Inwestycja pochłonie około 9 mln zł. - Pracujemy nad sposobem sfinansowania tego projektu, a przy okazji innych zaplanowanych na lata 2007 i 2009. Mamy spore możliwości: nasza EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja - red.) przekracza 10 mln zł rocznie. Do tego dojdą kredyty długoterminowe - informuje.