Przedstawiciel Rady, który postrzegany jest przez rynki jako przeciwnik głębokich cięć powiedział w środowym wywiadzie dla Reutera, że po marcowej redukcji stóp o 50 punktów bazowych kolejne kolejne powinny być mniejsze i bardziej rozłożone w czasie.
"Wcale nie jest powiedziane, że cykl luzowania polityki pieniężnej będzie długi i głęboki. Różnie to może wyglądać. Może to wyglądać w ten sposób, że po pierwszym, większym kroku, kolejne będą bardziej ograniczone, czyli raczej 25-punktowe i ostrożnie rozłożone w czasie" - powiedział Filar.
Filar stwierdził, że z badań banku centralnego wynika, iż naturalna realna stopa procentowa dla polskiej gospodarki wynosi pomiędzy 3,5 a 4 procent, a obecna stopa banku centralnego jest bardzo bliska tego poziomu.
"Dlatego wskazana jest duża ostrożność w przewidywaniach dalszych możliwości obniżek. Przedział ewentualnych pozostałych obniżek stóp jest więc stosunkowo wąski, przestrzeń do ewentualnych obniżek wydaję się być umiarkowana" - powiedział.
Po marcowej redukcji podstawowa stopa Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynosi 6 procent, a przedstawiciele banku spodziewają się, że inflacja spadnie w drugiej połowie roku poniżej 2 procent z 3,6 procent w lutym.