Zdaniem Wasadzego, podczas wczorajszych rozmów z przedstawicielami polskiego rządu w Warszawie udało się omówić 90% spraw związanych z przejęciem przez Ukraińców FSO. - Nie było już dużych różnic, do omówienia są pojedyncze zagadnienia. Pracują nad nimi prawnicy - powiedział nam przedstawiciel AwtoZAZ-u. Wasadze nie chciał zdradzić, o jakie szczegółowe sprawy chodzi. Pytany o nowy samochód, który miałby być produkowany na Żeraniu powiedział, że ważniejszym problemem jest dziś zapewnienie zbytu na samochody produkowane już przez FSO. - Mam nadzieję na zakończenie rozmów jeszcze w kwietniu - dodał Tarieł Wasadze.
Jeszcze więcej optymizmu wykazywał minister gospodarki Jacek Piechota: Liczę na to, że w ciągu najbliższych dni będzie mogło dojść do dobrego finału dla FSO - powiedział. Przypomnijmy, że tuż przed Wielkanocą Jacek Piechota zapewniał, iż umowa zostanie podpisana lub przynajmniej parafowana jeszcze w marcu. Nic takiego się jednak nie stało. MSP, które formalnie odpowiada za sprzedaż 20% akcji FSO należących do Skarbu Państwa, nie zdążyło nawet odpowiedzieć na propozycję umowy, jaką 3 marca złożyli Ukraińcy. Polski wariant umowy został wysłany do Kijowa dopiero 7 kwietnia. To właśnie różnice między oboma dokumentami były wczoraj omawiane przez przedstawicieli AwtoZAZ-u i naszego rządu.
Dzisiaj po ponadtygodniowej przerwie ma być wznowiona produkcja na Żeraniu. Fabryka stanęła, ponieważ nie miała pieniędzy na zakup części niezbędnych do produkcji. Dotychczas fundusze na ten cel spółka otrzymywała od AwtoZAZ-u. - To mógł być sposób nacisku na stronę polską, aby jednak przyspieszyła negocjacje - uważa Marek Dyżakowski, szef związku zawodowego inżynierów i techników w FSO. Dodajmy, że rozmowy nt. sprzedaży zakładów na Żeraniu Ukraińcom trwają od listopada ub.r.
Prezydent Juszczenko w Warszawie
Goszczący od wczoraj w Polsce prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko powiedział, że chce doprowadzić sprawę budowy rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk do "logicznego zakończenia". Wczorajsze rozmowy strony ukraińskiej z premierem Markiem Belką miały doprowadzić do przyjęcia "roboczego planu działania" w sprawie rurociągu. Prezydent Ukrainy zaproponował, aby w ciągu dwóch tygodni przedstawiciele obu krajów zaproponowali sposoby zlikwidowania problemów na polsko-ukraińskiej granicy.