Z trzech publicznych ofert Bytomia: dla wierzycieli, wybranych przez zarząd inwestorów i akcjonariuszy, w pełni powiodła się tylko ostatnia. Udziałowcy spółki odzieżowej objęli wszystkie zaproponowane im akcje - 250 tys. Wpływ na to mogła mieć cena emisyjna - 10 zł. W dwóch pozostałych subskrypcjach była o 5 zł wyższa. Koszt sprzedaży papierów w ramach prawa poboru firma oszacowała na 0,34 zł na akcję (w sumie 85 tys. zł, czyli 3,4% wpływów).
Akcjonariusze złożyli zapisy podstawowe na ponad 171 tys. walorów i dodatkowe (skuteczne w przypadku, gdyby podstawowe nie dotyczyły całej oferty) na 140,6 tys. Te ostatnie zostaną zredukowane o prawie 44%. W pierwszym etapie subskrypcji uczestniczyło 168 osób, w drugim - 16. Zgodnie z zapowiedziami, spory pakiet objął prezes Bytomia Tomasz Sarapata. Najprawdopodobniej w ofercie uczestniczyły także dwie pozostałe osoby z grona największych akcjonariuszy spółki - Paweł Jamorski i Jan Załubski (obydwaj, podobnie jak prezes, mieli wcześniej po około 9% kapitału).
Producent garniturów przydzielił już nowe akcje nabywcom. Walory otrzymali także wierzyciele. Objęli 201,4 tys. papierów spośród 500 tys. do nich skierowanych. Oznacza to konwersję wierzytelności na kapitał Bytomia w wysokości ponad 3 mln zł. Skorzystało z tego 21 wierzycieli. Średni koszt emisji wyniósł w tym przypadku 0,52 zł na akcję.
Wybranym inwestorom spółka zaoferowała od 100 tys. do 250 tys. papierów po 15 zł. Jak informowaliśmy, emisja nie doszła do skutku. Instytucje finansowe zrezygnowały z objęcia walorów, kiedy dowiedziały się, że w konwersji nie wziął udziału największy wierzyciel Bytomia - firma Inwestycje II.
Kłopoty ze sprzedażą akcji wybranym inwestorom i wierzycielom nie sprzyjały notowaniom, które w ostatnich tygodniach systematycznie spadały. Informacja o powodzeniu oferty skierowanej do akcjonariuszy też nie pomogła kursowi (13,4 zł). Wczoraj obroty akcjami Bytomia były zerowe.