Obecnie firmy działające na Litwie płacą podatek w wysokości 15%. Jednak rząd chce, by w latach 2006-2007 opodatkowanie to wzrosło o 4 pkt proc., do 19%. - Byłaby to czasowa podwyżka podatku, ponieważ budżet ma wiele poważnych wydatków i potrzebuje pieniędzy - tłumaczy premier. - Mamy w planach podwyżkę wynagrodzeń oraz w perspektywie wyższe wydatki np. na służbę zdrowia. Poza tym potrzebujemy środków na dofinansowywanie projektów unijnych - dodaje.
Rząd ma zamiar przedłożyć projekt zmian podatku od firm do parlamentu w przyszłym tygodniu. Szanse na jego przegłosowanie są duże. A. Brazauskas, stojący na czele partii socjaldemokratycznej, zapewnił, że liderzy pozostałych czterech ugrupowań koalicyjnych popierają projekt.
Rządząca od czterech miesięcy koalicja 1 kwietnia przyjęła projekt stopniowego redukowania podatku od osób fizycznych, z 33% obecnie do 24% na koniec 2008 r. Zapowiedziała natomiast nowy podatek od prywatnych nieruchomości, które są wykorzystywane do działalności komercyjnej. Podniesienie podatku od przedsiębiorstw jest alternatywą wobec innych planów, które jednak nie zyskały aprobaty, a zakładały obłożenie wszystkich firm tzw. podatkiem solidarnościowym w wysokości 1% rocznych przychodów.
Bloomberg