Cena złota spadła wczoraj z poziomu trzytygodniowego maksimum. Umocnienie się dolara sprawiło, że ten szlachetny metal zdrożał dla kupujących go za inne waluty. Popyt na złoto spadł też ze strony inwestorów szukających lokat alternatywnych dla amerykańskich aktywów.

Kurs dolara wzrósł w stosunku do euro i jena po opublikowaniu raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który przewiduje, że PKB Stanów Zjednoczonych będzie w tym roku zwiększał się ponadczterokrotnie szybciej niż w Niemczech czy w Japonii. W każdym razie o zmianach ceny złota ostatnio decydują wyłącznie relacje kursów walutowych, bo żadnych innych sygnałów na rynku nie ma.

W ciągu minionych czterech tygodni cena uncji złota na zamknięciu sesji w Londynie oscylowała między 424 i 429 USD. W marcu Rezerwa Federalna podniosła podstawową stopę procentową w USA do 2,75%. Była to siódma kolejna podwyżka w ciągu niecałych 9 miesięcy, co też umocniło kurs dolara.

Eksperci MFW podwyższyli prognozy wzrostu PKB dla USA, a obniżyli dla strefy euro i Japonii. Amerykańska gospodarka ma rozwijać się w tym roku w tempie 3,6%, wobec 3,5% przewidywanych we wrześniu ub.r. Dla Niemiec przewidziano wzrost o 0,8%, zamiast 1,5%, a dla Japonii też 0,8% zamiast 2,3%. EBC przyznał, że na razie nie ma oznak przyspieszenia w gospodarce Eurolandu.

W Londynie cena złota z natychmiastową dostawą spadła o 1,2 USD, 0,3%, do 427,70 USD. Od 16-letniego maksimum z 2 grudnia ub.r. złoto staniało o 6,4%.