Średnia prognoz mówi o spadku produkcji przemysłowej rzędu 1%. Wśród ekonomistów bankowych są jednak duże rozbieżności. Bank Gospodarki Żywnościowej przewiduje, że produkcja była w minionym miesiącu o 3,9% niższa niż rok wcześniej. Zdaniem największych optymistów - analityków PKO BP - mieliśmy do czynienia ze wzrostem, choć wyniósł on tylko 0,5%.
- Pesymiści obniżają prognozy ze względu na święta - ocenił Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. - Być może przyjęli, że ludzie brali w tym okresie wolne albo że spadła wydajność. My tego wpływu nie braliśmy pod uwagę. Naszym zdaniem, będzie lekki wzrost na bazie dynamicznego rozwoju eksportu. Według Ł. Tarnawy, mimo wysokiego kursu złotego firmy są wciąż konkurencyjne na rynkach zewnętrznych. Produkcję stymulowało również wytwarzanie dóbr inwestycyjnych. Dynamika inwestycji systematycznie się zwiększa.
- W porównaniu z innymi bankami wyglądamy na pesymistów. Faktycznie nasza prognoza taka nie jest - powiedział Stanisław Kluza, szef ekonomistów BGŻ. Zwrócił uwagę na wysoki poziom odniesienia: w marcu ub.r. produkcja była aż o 23,5% wyższa niż rok wcześniej. - Z modelu wychodziło nam, że spadek wyniesie 5%. Faktycznie będzie mniejszy, bo uwzględniamy poprawę koniunktury i sytuacji na rynku pracy - powiedział Kluza. Dodał, że efekt świąt był dla niego marginalny, a przemysł pracował normalnie.
Marzec nie będzie ostatnim miesiącem spadków produkcji. Dno przyjdzie w kwietniu - spodziewają się ekonomiści. - W kwietniu był niekorzystny układ dni roboczych. Dochodzi zmniejszenie aktywności w okresie żałoby narodowej po śmierci Jana Pawła II. Uważamy, że spadek sięgnie 1,5-2% - powiedział Łukasz Tarnawa z PKO BP. W kwietniu ub.r. - tuż przed wejściem Polski do Unii Europejskiej - odnotowano 21,8-proc. wzrost produkcji przemysłowej.
Jednocześnie ekonomiści przewidują, że ceny produkcji sprzedanej przemysłu były w marcu o 2,2% wyższe niż rok wcześniej. Byłby to najniższy wskaźnik od września 2003 r. Inflacja netto - wzrost cen konsumpcyjnych bez uwzględnienia zmian cen żywności i paliw - ma zaś wynieść 2,3% - podobnie jak w pierwszych dwóch miesiącach br.