Nie ma co ukrywać. Czternaście lat minęło. Może nie jak jeden dzień, ale naprawdę szybko. Cóż - życie, jak wiadomo, sprawiedliwe nie jest. Czas płynie szybko i nasza giełda, choć jeszcze nastolatka, naprawdę energicznie musi już rozglądać się za godnym kawalerem, tak by nie zostać starą panną. Bo tak naprawdę od wielu lat mówiło się o tym, że rodzicom powinien ktoś pomóc w rozwijaniu talentów córki. Ale na gadulstwie się kończyło. Panna urosła, świat się zmienia, i coraz wyraźniej widać, że w przyszłości samotnie może być i trudno, i smutno.
Ale głowa do góry! Jak na instytucję finansową, i wiek, i kondycja - całkiem, całkiem. Są tacy, którzy już smalą cholewki. Choć - jak to w życiu - akurat nie ci się chyba marzą naszej pannie... W każdym razie, by wyszła bezpiecznie spod kurateli rodziców (ci, choć trwało to i trwało, wybrali wreszcie swatów, więc może coś z tego będzie). By, kończąc lata deliberowania, wybrała, kim chce być.
Ale zanim znajdzie się partner, to życzyć wypada podtrzymania dobrych zwyczajów z ostatnich kilkunastu miesięcy - napływu nowych i kolejnych ofert publicznych. Ale przede wszystkim tych prywatnych, tak by z pracującego na rzecz resortu skarbu wehikułu prywatyzacyjnego warszawska giełda stała się istotną alternatywą dla firm prywatnych poszukujących kapitału. No i żeby nie zabrakło "towaru" - dobrych spółek, płynnych papierów i nowych instrumentów.
16 kwietnia to nie tylko urodziny giełdy. To przecież kolejne urodziny całego pokręconego światka giełdowego. Inwestorów, maklerów, analityków, dziennikarzy finansowych, doradców, zarządzających, rekinów i leszczy, gawędziarzy i mitomanów, cwaniaków i naiwniaków, twardzieli i panikarzy, longów i szortów, filozofów i techników... Ale także tych zwykle mniej zaangażowanych, ale przecież bardzo ważnych i coraz ważniejszych - kilkunastu milionów klientów OFE i "zwykłych" funduszy. Także z uwagi na ich interesy, nastolatce GPW życzyć wypada, by kolejne - piętnaste - urodziny świętowała ze świadomością, że wie, czego i kogo chce. Na następne - naście lat. W sumie, już najwyższy na to czas.
Happy Birthday, GPW!