Przedsiębiorstwo chce sprzedać w ramach prawa poboru prawie 9 mln papierów. Teraz jego kapitał dzieli się na 2,25 mln walorów. W lutym spółka przesunęła publiczną ofertę na drugą połowę kwietnia. Nie zdołała w planowanym terminie wprowadzić akcji do obrotu publicznego, bo KPWiG zgłosiła zastrzeżenia do prospektu emisyjnego. Nowe walory wciąż nie są publiczne. - Odpowiedzieliśmy na pytania Komisji i uzupełniliśmy prospekt. Teraz czekamy na decyzję. Mamy nadzieję, że zostanie podjęta w trybie obiegowym, czyli szybko. A jeśli nie - że i tak zapadnie jeszcze w kwietniu, podczas normalnego posiedzenia KPWiG - mówi Karina Wściubiak, prezes Alchemii. Spółka chce ruszyć z subskrypcją zaraz po tym, jak Komisja da jej zielone światło. W oczekiwaniu na publiczną ofertę notowania Alchemii ustabilizowały się na poziomie około 18 zł (wczoraj 17,80 zł). Wcześniej, po bardzo mocnym wzroście, osiągnęły historyczne maksimum (36,7 zł), po czym równie gwałtownie spadły (do 16,4 zł). Teraz trwa wyczekiwanie.
Na inwestorach nie zrobiły wrażenia zapowiedzi zarządu, który w opublikowanym w ubiegłym tygodniu raporcie rocznym wskazał na "realne perspektywy" rozwoju i poprawy wyników w tym roku. Ale z drugiej strony - giełdowych graczy nie przestraszyły też oceny audytora, który przypomniał, że mimo pewnej poprawy, sytuacja firmy jest nadal zła oraz że występuje "bardzo poważne zagrożenie", jeśli chodzi o kontynuowanie jej działalności. - Trudno polemizować z audytorem. On ocenia wskaźniki, my patrzymy na to trochę inaczej. Myślę, że już w raporcie za II kwartał widoczna będzie bardzo duża poprawa wyników - komentuje K. Wściubiak.
Ubiegły rok był korzystny dla Alchemii o tyle, że udało się jej zmniejszyć zobowiązania (z ponad 25 mln zł do 17 mln zł) i po kilku latach strat wypracować zysk netto (ponad 1 mln zł). Jednak - na co zwrócił uwagę audytor - na działalności operacyjnej firma nie zarabia. Wynik netto był zaś dodatni wyłącznie dzięki sprzedaży aktywów trwałych i finansowych, w tym papierów wartościowych. W I kwartale 2004 r. Alchemia zajmowała się jeszcze produkcją skór. Później - gromadzeniem i przerobem odpadów z tworzyw sztucznych (PET). To na razie podstawowy przedmiot jej działalności. Zmiana profilu tłumaczy spadek obrotów z ponad 29 mln zł w 2003 r. do niespełna 17 mln zł w zeszłym.