Zarząd katowickiego koncernu - podobnie jak rok temu - wnioskuje, aby spółka nie wypłacała dywidendy, a ubiegłoroczny zysk w całości przeznaczyła na inwestycje. Najważniejszą z nich jest budowa nowego bloku energetycznego w Elektrowni Łagisza (PKE stara się domknąć jego finansowanie od ponad dwóch lat). W piątek rada nadzorcza PKE zaakceptowała propozycję zarządu. Ostateczna decyzja o podziale zysku za 2004 r. należy do odbywającego się w czerwcu walnego zgromadzenia akcjonariuszy koncernu.
Zysk netto spółki w 2004 r. wyniósł 297,2 mln zł (83,4 mln zł w 2003 r). Osiągnięty wynik jest wyższy od wcześniejszych prognoz (220 mln złotych). To konsekwencja wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który uchylił dwie decyzje Izby Skarbowej w Katowicach w sprawie zobowiązania firmy do zapłaty 63 mln zł z odsetkami, z tytułu zakwestionowanego przez fiskusa sposobu rozliczenia przejęcia w 2000 r. przez PKE siedmiu elektrowni i elektrociepłowni. Dzięki temu koncern mógł rozwiązać rezerwę utworzoną na pokrycie ewentualnych zobowiązań wobec fiskusa.
Zarząd PKE zakłada osiągnięcie w 2005 roku około 250 mln zł zysku netto. Większościowym akcjonariuszem spółki jest Skarb Państwa.