Blisko 100 punktów stracił indeks Nasdaq Composite w trakcie ostatnich trzech sesji minionego tygodnia. Niedźwiedzie po raz kolejny dały świadectwo swojej siły i gra przeciwko nim wydaje się bardzo ryzykownym zadaniem. Zapoczątkowany na pierwszej sesji tego roku trend spadkowy trwa w najlepsze i w perspektywie kolejnych miesięcy może obniżyć wartości indeksu do 1750 pkt.
Po drodze napotka jednak wiele przeszkód, które w krótkim terminie mogą przechylać szalę na korzyść kupujących. Tak może być już podczas najbliższych sesji. Indeks rynku technologicznego zrealizował już bowiem zasięg spadków, jaki wynikał z utworzonej na przełomie marca i kwietnia formacji flagi. Co najważniejsze dotarł także do dolnego ograniczenia kanału spadkowego (1900 pkt). Te dwa fakty, w połączeniu z sygnalizowanym przez wskaźniki techniczne wyprzedaniem rynku, zniechęcają do sprzedaży akcji na obecnych poziomach.
Zdecydowanie za wcześnie jest jeszcze na kupno i w związku z tym najbliższe sesje lepiej przeczekać bez zawierania transakcji. Cały czas trzeba mieć jednak na uwadze trwający rynek niedźwiedzia. Powinien on zachęcać do sprzedaży akcji już w chwili, gdy notowania wrócą do 1947 pkt (opór tworzy tu luka bessy z 15 kwietnia) lub do 1974 pkt (dołek z 29 marca). Oczywiście w obu przypadkach gra na zniżkę będzie uzasadniona po pojawieniu się pierwszych sygnałów powrotu do trendu. O kupnie akcji będzie można pomyśleć dopiero, gdy pokonany zostanie drugi z wymienionych oporów.
Podobnie sytuacja kształtuje się na wykresie średniej przemysłowej Dow Jones. Tutaj jednak, po wybiciu w dół z trwającej od początku listopada 2004 r. konsolidacji, zasięg spadków zostanie zrealizowany dopiero w okolicy 9800 pkt. Niewiele niżej (9750 pkt) znajduje się średnioterminowe wsparcie tworzone przez dołek z końca października 2004 roku. Po dotarciu do tego poziomu warto będzie zaryzykować krótkoterminowe kupno akcji. Najbliższy opór, którego osiągnięcie powinno mobilizować do pozbywania się amerykańskich walorów, to 10 360 pkt (styczniowy dołek).