W lutym bieżącego roku zarząd W. Kruka opublikował prognozę wyników na bieżący rok. Z szacunków wynika, że tegoroczny skonsolidowany zysk spółki wzrośnie do 5 mln zł, z 3,9 mln zł w roku 2004. Firma chce zwiększyć zysk operacyjny o 76%, do 8,5 mln zł. Sprzedaż ma wynieść 123,1 mln zł wobec 111,2 mln zł w zeszłym roku.
Chętni na złoto
- Pierwsze miesiące tego roku są na tyle dobre, że utwierdzają nas w przekonaniu, iż bez przeszkód zrealizujemy naszą prognozę - mówi Jan Rosochowicz, prezes W. Kruk. Jego zdaniem zarówno biżuteria sprzedawana w salonach jubilerskich, jaki i odzież sprzedawana przez spółkę zależną Deni Cler, cieszą się dużym powodzeniem. Klienci kupują w salonach W. Kruka coraz więcej biżuterii złotej, na której realizowana jest wysoka marża. - Spodziewaliśmy się tego. Na Zachodzie ok. 2/3 sprzedaży w salonach jubilerskich stanowi złota biżuteria. U nas teraz ten wskaźnik wynosi 53%. Spodziewam się, że będzie dalej rosnąć - mówi J. Rosochowicz. Spółka sprzedaje na polskim stoisku biżuterię srebrną, złotą i bursztyny. Prezes szacuje, że przychody z tego tytułu wyniosą ok. 3 mln zł. W salonach można kupić też zegarki z "wyższej półki". Choć w sieci sprzedaży W. Kruka są już od trzech lat, to jednak zarząd firmy nie jest zadowolony z poziomu ich sprzedaży.
Wiosenna kolekcja czeka
Oprócz biżuterii i zegarków, W. Kruk sprzedaje (poprzez spółkę zależną Deni Cler) ekskluzywną odzież. Prezes mówi, że dość dobrze sprzedała się zimowa kolekcja. Niezadowalająca jest na razie sprzedaż kolekcji wiosennej. Ale to zdaniem prezesa wynika z tego, że dość długo utrzymywała się zima. - Ostatnie tygodnie są już znacznie cieplejsze i myślę, że w najbliższym czasie kolekcja wiosenna dobrze się sprzeda - dodaje prezes. Teraz W. Kruk prowadzi sprzedaż prawie wyłącznie na terenie Polski. Prezes zapytany o plany eksportowe mówi, że nie potwierdza ani nie zaprzecza, iż takie w firmie istnieją. Wiadomo tylko, że w bieżącym roku spółka na pewno nie uruchomi zagranicznej sprzedaży.