Umowa z AwtoZAZ-em ma być podpisana - jak zapowiedział w ubiegłym tygodniu z sejmowej mównicy minister gospodarki Jacek Piechota - między 18 a 22 kwietnia. Podobną opinię podtrzymuje wciąż MSP. Jak wyjaśnił nam wiceminister skarbu Dariusz Witkowski w poniedziałek i wtorek toczyły się intensywne rozmowy z kancelarią prawną reprezentującą stronę ukraińską. Negocjacje zakończono i wczoraj przesłano do Kijowa przetłumaczoną wersję umowy w sprawie przejęcia FSO przez ukraińskiego inwestora. Zdaniem wiceministra, zasadnicze zapisy, jakie znalazły się w tej umowie, zostały uzgodnione z kancelarią reprezentującą inwestora i wstępnie zaakceptowane przez szefa rady nadzorczej AwtoZAZ-u Tarieł Wasadze.

- W czwartek lub w piątek oczekujemy pana Wasadzego w Warszawie - powiedział nam Dariusz Witkowski. - Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu umowa z AwtoZAZ-em zostanie parafowana - dodał wiceminister.

Zupełnie inaczej sprawę widzą jednak Ukraińcy. - Rozmowy idą ciężko - mówi otwarcie Natalia Biej z firmy UkrAwto, do której należy AwtoZAZ. Według niej, nie ma już najmniejszych szans, aby w tym tygodniu doszło do podpisania umowy. - Mam wciąż nadzieję, że uda się ją podpisać jeszcze w tym miesiącu - dodaje przedstawicielka ukraińskiego inwestora.

Dlaczego? - Mam wrażenie, że strona polska robi wszystko, aby nie doszło do porozumienia - wyjaśniła Natalia Biej. - Między tym co deklaruje, a tym co zapisuje w dokumentach są duże rozbieżności - dodała. Według niej odpowiedź, jaką AwtoZAZ otrzymał od MSP, na swoje pismo z marca (po ponadmiesięcznym oczekiwaniu), była kompletnym zaskoczeniem. Prawnicy reprezentujący stronę polską kwestionowali prawie wszystkie dokonane wcześniej przez obie strony uzgodnienia. - To było kilka kroków wstecz w stosunku do sytuacji wyjściowej - powiedziała nam Ukrainka. - Gdybyśmy wiedzieli, że taka będzie polska propozycja, nie podejmowalibyśmy w ogóle negocjacji - dodała.

Prawnicy MSP znacząco rozszerzyli np. żądania dotyczące gwarancji bankowych, jakie mieliby przedstawić Ukraińcy. - Faktycznie chcieliśmy więcej gwarancji. To była jednak tylko propozycja negocjacyjna - tłumaczył nam wczoraj Dariusz Witkowski. Według niego, podczas negocjacji prawników uzgodniono, że zaproponowane przez MSP gwarancje zostaną zastąpione przez inne zabezpieczenia.