Pierwsze czytanie ustawy o likwidacji KDT było zaplanowane na to posiedzenie Sejmu. Nie odbyło się jednak, bo... ustawa jest za trudna. Posłowie skarżyli się, że dostali ją za późno. Wczoraj przedstawiciele resortu gospodarki prezentowali projekt parlamentarzystom. - Chcemy pokazać posłom, którzy pracują nad wieloma innymi aktami prawnymi, na czym polega problem z kontraktami długoterminowymi. Liczymy, że ustawa przejdzie dość szybko proces legislacyjny - twierdzi Edward Słoma, naczelonik w departamencie bezpieczeństwa energetycznego w MGPiPS.

- Sądzę, że ustawa zostanie przyjęta, jak nie w tej, to w przyszłej kadencji Sejmu. Porozumienie ponadpolityczne co do idei, czyli likwidacji kontraktów długoterminowych, jest. Mamy tylko pewne wątpliwości co do szczegółów, takich jak sposób rozliczenia czy funkcjonowanie spółki Przedsiębiorstwo Rozliczeń Opłat Systemowych. I jak sądzę to m.in. będzie tematem dyskusji - dodał Adam Szejnfeld, poseł PO, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki.

Projekt określa zasady rozwiązania długoterminowych kontraktów na sprzedaż energii, jakie elektrownie zawarły z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi. W zamian za likwidację umów zawartych nawet na kilkanaście lat wytwórcy energii mieliby dostać odszkodowania. Ich łączna wartość może sięgnąć 23 mld zł.