Reklama

Praca potanieje?

Wkrótce do Komisji Trójstronnej trafi projekt redukcji składki na Fundusz Pracy. Przedsiębiorcy chcieliby też niższych składek na ubezpieczenie chorobowe. Zwłaszcza że gromadzący je fundusz chorobowy, zarządzany przez ZUS, notuje nadwyżki.

Publikacja: 23.04.2005 08:09

Przedsiębiorcy od dawna zwracają uwagę na konieczność redukcji pozapłacowych obciążeń pracy. To one bowiem są główną przyczyną wysokiego bezrobocia. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi projekt, przygotowany przez resort gospodarki i pracy, zakładający redukcję składki na Fundusz Pracy. Obecnie jest to 2,45% płacy, a byłoby 0,45%. W zamian za to pracodawcy 1% płacy przekazywaliby na fundusz szkoleniowy firmy.

- Popieramy ten projekt, gdyż uzyskaliby dzięki tej zmianie oszczędności - powiedział Jacek Męcina, dyrektor departamentu dialogu społecznego w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". - Koszt zatrudnienia pracowników spadłby o 1% płacy, a z funduszu szkoleniowego można by finansować różnego rodzaju kursy, podnoszące kwalifikacje.

Kiedy projekt trafi pod obrady Komisji Trójstronnej? Wkrótce - zapowiada Piotr Kulpa, wiceminister gospodarki i pracy. - W tej chwili negocjujemy w Komisji zamrożenie płacy minimalnej - powiedział. - Sprawę funduszy pracy i szkoleniowych będziemy omawiać później. Ale w przyszłym tygodniu być może zostanie rozesłany do negocjacji międzyresortowych projekt odpowiedniej ustawy.

Skąd pieniądze na zmniejszenie składki? Jak wyjaśniają pracodawcy, część zadań, na które do tej pory płacił Fundusz Pracy, w tej chwili jest finansowana przez instytucje unijne. Stąd wziął się pomysł redukcji składek.

Pracodawcy liczą jednak na dalsze redukcje obciążeń płac. Ich zdaniem, już w tej chwili można by się zająć zmianami w systemie ubezpieczeń chorobowych. Obecnie pracodawca płaci za pierwsze 33 dni pobytu pracownika na zwolnieniu. Dopiero potem finansowanie przejmuje ZUS, który łoży na ten cel z funduszu chorobowego. Tymczasem ten ostatni notuje nadwyżki.

Reklama
Reklama

- Chcielibyśmy, aby doszło do zmian w tej dziedzinie. Dla nas optymalne byłoby, gdyby pracodawca finansował pierwsze 14 dni zwolnienia, a potem to zadanie przejmował fundusz chorobowy. Jeśli to obecnie nie jest jeszcze możliwe, to niech choć zostanie wytyczona ścieżka dochodzenia do tego poziomu - powiedział Męcina.

Nie wiadomo, czy uda się do-prowadzić do takich zmian. Ale jest to całkiem prawdopodobne, jako że przedstawiciele rządu zastanawiają się nad redukcjami składek czy przejęciem ich przez budżet.

- W grę mogłyby wchodzić tylko tego rodzaju fundusze, w których składka nie ma bezpośredniego związku ze świadczeniem. A więc nie chodzi np. o fundusz emerytalny, gdzie wysokość emerytury uzależniona jest od wysokości składki - powiedział P. Kulpa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama