Każdy podatnik - firma czy osoba prywatna - ma prawo zapytać urząd skarbowy o interpretację przepisów. Tak było już wcześniej. Ale od początku roku podatnik, który zastosuje się do takiej interpretacji, nie tylko nie może zostać ukarany odsetkami karnymi w razie zmiany wykładni, dokonanej przez fiskusa, ale także nie musi płacić większego podatku. To rozwiązanie jest tak bardzo korzystne dla podatników, że resort finansów bał się zalewu wniosków i zakorkowania urzędów. Tak się nie stało. Co miesiąc do urzędów skarbowych wpływa ok. 7,4 tys. wniosków o wydanie wiążącej wykładni.
- Wydawaniem interpretacji zajmuje się w całym kraju 4 tys. osób i na razie nie zwiększyliśmy z tego powodu zatrudnienia w aparacie skarbowym - powiedział Stanisław Stec, wiceminister finansów odpowiedzialny za urzędy skarbowe.
Idzie to całkiem sprawnie, bo na blisko 10 tys. pytań urzędnicy udzielili już odpowiedzi. W większości przypadków - potwierdzających stanowisko podatnika. Są jednak przypadki, gdy zainteresowani nie zgadzali się z odpowiedziami i odwoływali się do izb skarbowych. Te jednak najczęściej podtrzymywały stanowisko urzędników.
- Ale zdarzyły się powody uchylenia interpretacji, które zawierały rażące naruszenia prawa. Wszystkie zdarzyły się w jednym urzędzie skarbowym - Łódź-Widzew - powiedział S. Stec i dodał, że zwrócił się do szefa izby łódzkiej o wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do pracowników tamtego US.