Reklama

Podwójna opłata za zarządzanie

Fundusz obligacji inwestujący w nieruchomości? To nie żart, tylko jedna z propozycji, jaka trafiła do KPWiG. We wnioskach składanych w Komisji, TFI wpisują też inne ciekawe rozwiązania - wynika z materiałów, do których dotarł PARKIET.

Publikacja: 26.04.2005 07:52

Propozycję dotyczącą inwestowania przez fundusz otwarty w nieruchomości, KPWiG uznała za pomyłkę (mogą to robić tylko fundusze zamknięte). Podobne wpadki TFI zdarzają się bardzo często. Towarzystwa, pisząc nowe wnioski, wykorzystują stare dokumenty. Nikogo już w Komisji nie dziwi, gdy w połowie statutu fundusz otwarty nagle staje się emitentem certyfikatów inwestycyjnych. Po interwencji urzędników zapisy są poprawiane.

Ale są też znacznie poważniejsze "przeoczenia". Dotyczą np. czasu realizacji zleceń zakupu lub sprzedaży jednostek uczestnictwa. Zgodnie z ustawą o funduszach, nie powinien być on dłuższy niż 7 dni. Ale TFI mają różne propozycje wydłużenia tego terminu. Proponują np., aby naliczanie zaczynać dopiero wtedy, gdy zlecenie trafi do agenta transferowego, a pieniądze wpłyną na rachunek funduszu.

Kolejna sprawa to określenie w statucie wysokości opłat, jakie mogą być pokrywane z aktywów funduszu. Towarzystwa wyliczają, o jakie opłaty chodzi, ale dodają na końcu pozycję " i inne koszty". Zazwyczaj chodzi o wydatki związane z obsługą prawną, np. wynajęciem doradców. KPWiG nie zgadza się na takie zapisy. Według urzędników, w statucie funduszu powinno być jasno zapisane, za co płacą uczestnicy funduszu, a co TFI pokrywa z własnej kieszeni.

Kolejny problem to naliczanie opłaty za zarządzanie w funduszach, które inwestują w jednostki uczest-nictwa innych funduszy zarządzanych przez to samo TFI. Ustawa zabrania pobierania w takim przypadku opłaty za zarządzanie po raz drugi. Nie przeszkadza to jednak towarzystwom proponować takie rozwiązania w statutach i testować czujność urzędników.

Inny problem z subfunduszami jest taki, że w każdym przypadku trzeba dokładnie określić, jakie koszty są pokrywane z pieniędzy uczestników. Nie można podzielić kosztów proporcjonalnie między wszystkie subfundusze, bo niektóre wydatki związane są tylko z określoną polityką inwestycyjną. Towarzystwa nie zawsze się tym przejmują.

Reklama
Reklama

Zdarzają się też np. propozycje dotyczące dokonywania wspólnych inwestycji przez fundusz i inne podmioty z grupy, do której należy TFI. Ale w przypadku, gdy przedsięwzięcie nie dojdzie do skutku, wszystkie koszty pokrywa... fundusz, czyli jego uczestnicy.

Według KPWiG, towarzystwa mają też problemy z innymi zapisami dotyczącymi polityki inwestycyjnej. Zamiast dokładnie wskazać rynek, na którym będą lokowane pieniądze uczestników, piszą w statutach, że jest to np. Azja.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama