Reklama

DI BRE rzuca wyzwanie konkurencji

Do 7 zł Dom Inwestycyjny BRE Banku obniżył prowizję od transakcji zawieranych na rynku terminowym GPW za pośrednictwem internetu. Redukcja wyniosła aż 42%. Standardowa stawka w innych biurach to około 12 zł.

Publikacja: 27.04.2005 07:37

Nowa stawka w DI BRE to opłata promocyjna. Będzie obowiązywać do 30 września. - Dotyczy każdego inwestora, który składa zlecenia za pośrednictwem internetowego serwisu BReBrokers, bez względu na to, od kiedy posiada rachunek w naszym biurze i bez względu na obroty, jakie generuje - poinformował Łukasz Grzesło z DI BRE Banku.

Obniżkę pochwala Piotr Szeliga, wiceprezes GPW. - Mam nadzieję, że zwiększy to zainteresowanie rynkiem terminowym i być może zachęci do aktywniejszego działania inwestorów realizujących strategie hedgingowe i arbitrażowe - powiedział.

Na prowizję w wysokości 7 zł składa się opłata dla GPW (2,7 zł), opłata dla KDPW (1,5 zł) i marża biura (2,8 zł). Ten trzeci składnik jeszcze kilka dni temu wynosił 7,8 zł. Łącznie za otwarcie i zamknięcie jednego kontraktu inwestor zapłaci 14 zł. Przy takiej stawce jego pozycja na rynku kontraktów terminowych na indeks WIG20 będzie rentowna już przy zmianie notowań o 2 pkt, a nie tak jak dotychczas po 3-pkt ruchu w oczekiwanym kierunku.

Mimo że to tylko promocja, krok DI BRE Banku może zmusić do szybkiej reakcji innych pośredników. Część aktywnych inwestorów, przede wszystkim daytraderów, może przenieść tam swoje rachunki. Zwłaszcza gdyby ich dotychczasowe biura nie były w stanie zagwarantować porównywalnych opłat.

Podobna prowizja (8 zł) pobierana jest przez Dom Maklerski BOŚ (ma największy, blisko

Reklama
Reklama

20-proc., udział w rynku kontraktów terminowych). Pod warunkiem jednak, że w trakcie miesiąca inwestor zrealizuje obrót większy niż 500 kontraktów. Michał Wojciechowski, doradca zarządu DM BOŚ ds. usług internetowych, uważa, że obniżka prowizji w DI BRE to tylko działanie tymczasowe, którego celem jest podebranie klientów innym biurom. - Specjalnie wybrano termin - zbliżający się okres wakacyjny. Po 30 września opłaty mogą wrócić do wcześniejszego poziomu, o ile do tego czasu nie rozpocznie się prawdziwa walka między biurami - mówi. - Dziwię się, że taka prowizja oferowana jest wszystkim klientom i nie jest uzależniona od obrotu. Może się to skończyć tym, że DI BRE ściągnie dużo małych inwestorów, którzy zapchają mu system, co obniży poziom obsługi największych klientów - dodał.

Co na to Barbara Tomczuk, dyrektor zarządzający DI BRE? - Tabela prowizji po okresie promocyjnym będzie zależała od tego, z jakim zainteresowaniem spotka się nowa oferta - powiedziała. - Oczywiście, obniżka opłat ma na celu zdobycie nowych klientów, ale także zwiększenie aktywności dotychczasowych. Jeżeli oczekiwany wzrost obrotów będzie zauważalny, co przełoży się na wzrost przychodów z tytułu prowizji, to powrót do starych opłat będzie nielogiczny - zaznaczyła. Dyrektor poinformowała także, że DI BRE jest po okresie dużych inwestycji w sprzęt i oprogramowanie. - Jestem przekonana, że poradzimy sobie z napływem nowych klientów. Wzrost ich liczby nie wpłynie na obniżenie wydajności serwisu internetowego. Gdybyśmy się tego obawiali, to wstrzymalibyśmy się z promocją - dodała.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama