Czy Liga Polskich Rodzin jest za kontynuowaniem prywatyzacji, czy też się jej sprzeciwia? Biorąc pod uwagę liczbę zgłaszanych przez wasz klub uchwał w sprawie odwołania kolejnych ministrów skarbu, wygląda na to, że nie jesteście entuzjastami sprzedawania państwowego majątku.
Oczywiście, że nie. A na pewno nie popieramy prywatyzacji na dotychczasowych zasadach. Po pierwsze, naszym zdaniem po 1989 r. najpierw należało przeprowadzić bardzo gruntowną inwentaryzację państwowego majątku. Następnie określić, które przedsiębiorstwa i spółki są strategicznym majątkiem i nie będą podlegać żadnej prywatyzacji. Kolejną część majątku należało przeznaczyć na program powszechnego uwłaszczenia. Resztę przeznaczyć na zaspokojenie roszczeń reprywatyzacyjnych, a także na rekompensaty dla obywateli polskich, którzy zostali zmuszeni do pozostawienia mienia w byłych republikach ZSRR w ramach wysiedleń po II wojnie światowej.
Ale proces prywatyzacji jest już dość zaawansowany...
Tak, ale nie oznacza to, że trzeba kontynuować wyprzedaż spółek, które wypracowują ogromne zyski i mogą poprzez dostarczanie kapitału, wspierać rozwój polskiej gospodarki. Nie dość, że poprzednie rządy blokując proces powszechnego uwłaszczenia, uniemożliwiły powstanie silnej klasy średniej, która jest podporą każdej zdrowej gospodarki, to poprzez kontynuację prywatyzacji doprowadza się do tego, że zaraz będziemy mieli tu pustynię. Bo co nas czeka, jeśli pozwolimy na dalszy transfer kapitałów za granicę. Jeszcze większe bezrobocie?
Co w takim razie można zrobić?