Wykres WIG20 szybko zmierza w stronę tegorocznego minimum. Po wczorajszym spadku dzieliło od niego już tylko 23 pkt. Ten poziom wydaje się kluczowy z punktu widzenia dalszego rozwoju wypadków na giełdzie. Mniej więcej na tej samej wysokości przebiega 250-sesyjna średnia krocząca, która przez ostatnie dwa lata nie została ani razu przełamana. W związku z tym spadek poniżej niej byłby wyraźnym znakiem zakończenia hossy rozpoczętej na wiosnę 2003 r.

Natomiast przy 1850 pkt, gdzie zakończyły się wczorajsze notowania, znajduje się 50-proc. zniesienie wzrostu zapoczątkowanego w sierpniu 2004 r. Po dotarciu do 50-proc. zniesienia zwyżki z IV kw. 2003 r. i I kw. 2004 r. wyczerpał się potencjał spadkowy przed rokiem. Teraz będzie z tym problem, co również przemawia przeciwko posiadaczom akcji. Jeśli każda kolejna korekta jest coraz silniejsza to oznacza, że trend słabnie. Taka sytuacja zaś może zapowiadać jego odwrócenie.

Tezę o tym, że rynek znalazł się w kluczowym momencie, potwierdza również wykres indeksu WIG-Banki. Wczoraj znalazł się przy styczniowym dołku, który zbiega się z maksimum z wiosny 2004 r. W związku z tym przełamanie strefy 33391-33452 pkt należało będzie uznać za silny sygnał sprzedaży. Kupujący przez ostatnie pięć miesięcy akcje banków przeciętnie licząc byliby pod kreską. Podaż z ich strony napędzałaby trend spadkowy. Wartościowe wskazania mogą napłynąć ze strony dziennego MACD, który dotarł do ubiegłorocznych dołków. Ich przełamanie będzie sprzyjać realizacji pesymistycznego scenariusza.

Kwietniowe obroty największymi firmami są najmniejsze od września 2004 r. Trudno jednak upatrywać w tym pozytywnego przesłania. Pomimo dość skromnej presji podaży nie ma kapitału zdolnego się jej przeciwstawić. Dlatego dopóki nie zobaczymy aktywności inwestorów odbiegającej od średniej z ostatnich tygodni notowania mogą dalej się osuwać. W czasie wzrostu coraz więcej inwestorów włącza się do gry, natomiast gdy rynek zaczyna spadać, początkowo wielu próbuje przetrzymać stratne pozycje, a skłonność do podejmowania coraz odważniejszych decyzji rośnie wraz ze zwiększającą się skalą zniżki.