Na początku czwartkowej sesji złoty nadal tracił na wartości. Echem na rynku odbijała się decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżce stóp procentowych o 50 punktów bazowych i zmianie nastawienia z łagodnego na neutralne. Euro wyceniano na 4,25 zł, a dolar kosztował 3,288 zł. Odchylenie od parytetu wynosiło 10,9%.
W ciągu dnia przy dość dużych obrotach nasza waluta dalej stopniowo się osłabiała. To samo przydarzyło się innym walutom w naszym regionie. Około godziny 14.00 bank centralny Czech zaskoczył rynek walutowy, obniżając główną stopę procentową o 25 punktów bazowych. To pogłębiło spadek korony wobec euro.
Osłabiania złotego nie powstrzymał pozytywny dla Polski komunikat Międzynarodowego Funduszu Walutowego, popierający obecną politykę niepodejmowania interwencji walutowych.
Po południu złoty osłabił się jeszcze bardziej i za euro trzeba było zapłacić 4,295 zł, a za dolara 3,325 zł. To dość wysokie kursy, od dawna nieoglądane przez inwestorów. Złoty od lutego stracił do euro blisko 10%. Na koniec dnia odchylenie od dawnego parytetu wynosiło 9,9%.