Piątek był pierwszym dniem obrotu dla akcji spółki. Od początku marca inwestorzy handlowali prawami do akcji (PDA). - Piątkowy wzrost kursu może być związany z oczekiwaniem na wyniki spółki za pierwszy kwartał, które opublikujemy 5 maja. Mogę jedynie powiedzieć, że wyniki nie rozczarują - twierdzi Leszek Jurasz, prezes Zetkamy. W piątek papiery kłodzkiej firmy, po wzroście o 12,5%, kosztowały 8,65 zł (obroty sięgnęły blisko 250 tys. zł). Kurs jest ciągle o blisko 40% niższy od ceny emisyjnej.
Prognoza niezagrożona
W 2004 r. przychody spółki wyniosły 72,7 mln zł, a zysk netto 2 mln zł. W tym roku ma to być odpowiednio 78 mln zł i 4,1 mln zł. Zysk netto według międzynarodowych standardów rachunkowości ma w bieżącym roku wynieść 5,7 mln zł. - Nie ma zagrożeń co do realizacji prognozy. Obłożenie portfela zamówień jest wysokie, a negocjowane i podpisane kontrakty pozwalają optymistycznie ocenić nasze możliwości i perspektywy rozwoju - mówi prezes Jurasz. Dodał, że korzystnie na działalność firmy wpływa obecna cena euro i dolara. Spółka eksportuje większość wyrobów i założyła, że waluty te będą kosztować odpowiednio 4,1 zł i 3,1 zł. Ustabilizowała się też cena stali - surowca, który jest niezbędnym elementem dla produkcji Zetkamy. - Część z analityków twierdzi, że hossa na rynku stali kończy się. Jeżeli tak się stanie, a ceny surowca spadną, pomyślimy o zmianie prognozy w górę - konkluduje Leszek Jurasz.
Spółka drobnych inwestorów
Zetkama dwa miesiące temu uplasowała na rynku emisję o wartości 11,9 mln zł. Do inwestorów giełdowych trafiło 850 tys. walorów sprzedawanych po 14 zł, czyli po cenie równej dolnemu przedziałowi widełek (14-17 zł). Inwestorzy finansowi nabyli w ofercie publicznej tylko 29 tys. walorów, a blisko 821 tys. sztuk trafiło do drobnych graczy. Stąd prawdopodobnie tak duża zmienność kursu Zetkamy i duży spadek notowań. Dla przykładu, w piątek wartość papierów oscylowała między 7,65 zł a 12 zł.