Bancassurance czyli współpraca banków i ubezpieczycieli przy dystrybucji wspólnych produktów, wreszcie zaczyna przynosić oczekiwane efekty. Sprzedaż polis w okienkach stała się nawet nowym kołem napędowym sektora. O ile przychody ubezpieczycieli z kanału bancassurance wzrosły w ub.r. o 107%, to przypis składki ogółem zwiększył się tylko o 11,6%. Jednak jest jeszcze sporo do zrobienia, bo udział tego kanału wynosi zaledwie 5,3%, podczas gdy w krajach "starej" Unii Europejskiej ten wskaźnik jest przynajmniej kilkakrotnie wyższy.
Antypodatkowi liderzy
Na razie profity ze współpracy z bankami czerpią głównie firmy sprzedające polisy na życie. Z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że w ub.r. pozyskały w ten sposób 1,43 mld zł składek. Ale efekty są jeszcze lepsze. Nadzór nie uwzględnił bowiem składki, którą PZU Życie pozyskał dzięki współpracy z PKO BP (została zakwalifikowana jako pochodząca z "innych kanałów dystrybucji"). Wszystko wskazuje, że ze statystyki uciekło również TUnŻ Cardif Polska. Można więc szacować, że ubezpieczyciele życiowi pozyskali, dzięki współpracy z bankami, łącznie około 2 mld zł.
Gros tych przychodów pochodzi ze sprzedaży ubezpieczeń indywidualnych (1,23 mld zł), głównie antypodatkowych polis na życie i dożycie oraz inwestycyjnych z minimalną częścią ochronną. Banki sprzedają już produkty ponad 10 towarzystw. Najwięcej na takiej kooperacji korzysta amerykańskie Nationwide, piąta firma na rynku, którego ponad połowa przypisu pochodzi z kanału bancassurance. Jego znaczenie pewnie będzie rosło, bo ubezpieczyciel współpracuje już z trzema bankami (Citibank Handlowy, DZ Bank oraz Santander). W ścisłej czołówce są jeszcze TUnŻ Nordea Polska, TUnŻ Europa. Z kolei w bankowych ubezpieczeniach grupowych prym wiodą Gerling, Generali oraz Amplico Life.
Majątek został w tyle