W 2004 r. grupa kapitałowa Zakładów Remontowych Energetyki Warszawa (ZREW) zanotowała 293 mln zł przychodów oraz 7,4 mln zł zysku netto. 2005 r. ma być lepszy. - Nasz portfel zamówień jest już bardzo mocno wypełniony. Wstępna analiza pokazuje, że w tym roku mamy więcej zleceń niż w ubiegłym - mówi Paweł Rychter, prezes ZREW-u.
W 2005 r. spółka zafakturuje większość przychodów związanych z największym kontraktem, jaki realizuje. Jako członek konsorcjum ZREW wygrał przetarg na dostawę i montaż turbozespołu w Elektrociepłowni Żerań. Wartość umowy wynosi 170,8 mln zł brutto. Na warszawską spółkę przypada blisko 40 mln zł. Zakończone zostały wszystkie prace demontażowe, bardzo zaawansowane są dostawy rurociągów, pomp i armatury. W połowie roku ZREW zacznie montaż. Ma być zakończony do 15.09.2005 r., oddanie inwestycji do eksploatacji przewiduje się na połowę grudnia br.
Warszawska firma planuje przejęcia spółek pracowniczych w zakładach przemysłowych i elektrowniach. Są to firmy remontowo-usługowe, które mają zagwarantowane w macierzystym zakładzie zlecenia nawet na 10 lat.
Dotychczas ZREW przejął siedem spółek pracowniczych w Intercellu, Prospanie, Elektrociepłowni Zabrze, spalarni śmieci w Warszawie, Elektrociepłowniach Wybrzeże, Polpharmie i Grajewie. Średnie przychody, jakie uzyskują te firmy, sięgają 10 mln zł rocznie. ZREW jeszcze w tym roku chciałaby kupić kilka spółek. - Mamy na oku wydzielone podmioty w elektrowniach. Takie spółki zatrudniają nawet 500 osób i potrafią wygenerować kilkadziesiąt milionów złotych przychodów - mówi Bożena Matuszkiewicz, wiceprezes zarządu. - Negocjacje z kierownictwem firm pracowniczych są trudne, ale przeszłość pokazuje, że podobne przejęcia odbywają się z obopólną korzyścią. Na pewno takie spółki, działając w naszych strukturach, potrafią być bardziej konkurencyjne na dość trudnym rynku usług serwisowo-montażowych - konkluduje prezes Paweł Rychter.