We wtorek Fed po raz ósmy z rzędu podniósł stopy procentowe i podtrzymał swoją deklarację, że polityka monetarna będzie zaostrzana w sposób "zrównoważony". Pod koniec wtorkowej sesji amerykańskie indeksy odrobiły wcześniejsze straty, gdyż bank centralny USA podał, że w pierwszej wersji komunikatu nie znalazło się zdanie o tym, że długookresowe oczekiwania inflacyjne znajdują się pod kontrolą. Złagodziło to obawy inwestorów, że Fed może szybciej niż dotychczas zaostrzać politykę monetarną. Ożywienie okazało się jednak krótkotrwałe, ponieważ inwestorzy uznali, że stopy procentowe tak czy inaczej będą rosnąć.
"Im więcej czasu upływa od komunikatu Fed, tym ekscytacja jest mniejsza. Rynek szybko się zorientował, że nic się właściwie nie zmieniło i że w komunikacie nie ma sygnału, by Fed wkrótce przestał podnosić stopy" - powiedział Anthony Chan z JPMorgan Asset Management.
O godzinie 16.00 Instytut Zarządzania Podażą (ISM) opublikuje indeks aktywności dla sektora usług. Według analityków spadł on w kwietniu do 61 punktów z 63,1 punktu w marcu.
Do godziny 14.23 kontrakty terminowe na Nasdaq 100 nie zmieniły swojej wartości, natomiast kontrakty na S&P 500 wzrosły o 0,1 procent.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))