W ubiegłym tygodniu w umówionych transakcjach giełdowych wielkopolski fundusz sprzedał 114 tys. akcji Emaksu (3,3% kapitału). Zainkasował 11 mln zł. Około 80% walorów trafiło w ręce zagranicznych instytucji finansowych. Reszta rozeszła się wśród polskich funduszy emerytalnych i inwestycyjnych. Po transakcji BB Investment ma 1,3 mln papierów, stanowiących 38,5% kapitału i 66,7% głosów na WZA.
Będą kolejne transakcje
- Sprzedaliśmy niewielki pakiet, żeby pozyskać pieniądze na nowe inwestycje. Ponadto liczymy, że dzięki temu poprawi się płynność akcji - powiedział Piotr Karmelita, członek zarządu BB Investment.
Nie wykluczył, że fundusz zdecyduje się na sprzedaż kolejnego pakietu. - Wprawdzie obecnie nie przewidujemy takich transakcji, ale w momencie pojawienia się interesujących propozycji na pewno poważnie zastanowimy się, czy na nie odpowiedzieć. Zapewnił, że BB Investment chce zachować kontrolę nad Emaksem. - Jeśli sprzedamy jakieś akcje, to nie więcej niż 100 - 200 tys. (ok. 3-6% kapitału - przyp. DWOL) - oznajmił. Ujawnił, że papierami Emaksu interesują się zagraniczne instytucje finansowe. Nie mogą kupić ich na parkiecie, bo płynność jest znikoma. Przedstawiciel BB Investment nie ukrywa, że fundusz wolałby, żeby walory trafiały właśnie w zagraniczne ręce. Dlaczego?
- Liczymy, że dzięki wpuszczeniu do spółki przedstawicieli zachodnich instytucji Emax będzie lepiej rozpoznawalny poza Polską - powiedział P. Karmelita. To z kolei ułatwi BB Investment zamknięcie inwestycji.