Polska zajęła 11 miejsce w Europie pod względem wartości zawartych w ub.r. umów leasingowych, wynika z danych opublikowanych przez Leaseurope, europejską organizację branżową. Towarzystwa przekazały w leasing aktywa o wartości 3,6 mld euro, co stawia nas pomiędzy takimi krajami jak Portugalia i Belgia. Wartość nowych umów w naszym kraju była o 42% większa niż w 2003 r. Taką dynamiką nie może się pochwalić żaden z krajów, których dane podane zostały przez Leaseurope.
Znakomity wynik polskiej branży w znacznym stopniu objaśnia aprecjacja złotego wobec euro. W przeliczeniu na złote wartość aktywów przekazanych w leasing wzrosła już "tylko" o 23%. Gdyby wyniki wszystkich krajów przeliczyć na lokalne waluty, okazałoby się, że szybciej niż w Polsce leasing rósł w Hiszpanii i Portugalii (wzrost o odpowiednio 30% i 27%).
Portfel się skurczył
Jednocześnie europejska organizacja podała wartość portfela należności leasingowych w poszczególnych krajach. W naszym kraju od pewnego czasu dane na ten temat nie są publikowane. W Polsce wartość należności leasingowych wynosiła w końcu ub.r. 3,85 mld euro - niewiele więcej niż branża była w stanie przekazać klientom w ciągu jednego roku. Jednocześnie według Leaseurope, na najbardziej dynamicznym rynku na kontynencie wartość portfela spadła w porównaniu z końcem 2003 r. aż o 29%. I znów - gdyby przeliczyć wartości wyrażone we wspólnej walucie na złote - spadek wyniósł aż 38%. Jak to możliwe?
Zdaniem Witolda Drożdża, dyrektora Związku Przedsiębiorstw Leasingowych, może to być opóźniony efekt kryzysu branży z początku obecnej dekady, gdy wartość nowych umów była znacznie niższa niż obecnie. Drożdż zwrócił uwagę na to, że wiele umów jest zawieranych na krótki okres.