Oprocentowanie obligacji o terminie zapadalności w 2014 r. wyniosło 6,5% ponad poziom inflacji, co okazało się atrakcyjne dla uczestników rynku. Łączny popyt sięgnął 2,16 mld peso. Przychody ze sprzedaży papierów przeznaczone są na wykup podobnych obligacji wygasających w tym roku.
Minister finansów Guillermo Nielsen zapowiedział, że rząd będzie od czasu do czasu powtarzał podobne emisje. Uznał, że najważniejszy jest udany "powrót do normalności" na rynkach finansowych po 3,5 latach przerwy.
Na jesieni 2001 r. rząd Argentyny ogłosił niewypłacalność z tytułu obligacji opiewających łącznie na 95 mld USD. Był to początek kryzysu finansowego, który wstrząsnął Argentyną i jej finanse musiał ratować Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Przyczyną kryzysu była trwająca cztery lata recesja gospodarcza. W latach 2003 i 2004 kraj wrócił na drogę wzrostu. PKB zwiększał się o 9% rocznie. Peso umocniło się do dolara w tym roku o 2,6%, a indeks giełdowy zwyżkował o 5%.
Na horyzoncie pojawiła się jednak groźba wysokiej inflacji. W kwietniu ceny wzrosły o 0,5%, a w stosunku rocznym o 8,8%. W marcu wzrost ten wyniósł 9,1% i był najwyższy od 22 miesięcy.