Czwartkowa sesja rozpoczęła się od dalszego umocnienia złotego, które trwa od końca ubiegłego tygodnia. Powodem jest zmniejszające się ryzyko polityczne. Euro o godzinie 8:30 wyceniano na 4,1815 złotego, a dolara na 3,2260. Obydwie waluty otworzyły się o 0,4% niżej niż na zamknięcie środowego handlu. Odchylenie od dawnego parytetu wynosiło 12,4%.

W ciągu dnia złoty dalej zyskiwał na wartości, gdyż rynek był przekonany, że podczas głosowania Sejm nie zdoła uchwalić wniosku o samorozwiązanie. Analitycy oceniają, że scenariusz jesiennych wyborów i dotrwania do tego czasu rządu Marka Belki gwarantuje stabilność polityczną, a zatem dobre perspektywy dla krajowej waluty. Do tego nalezy dodać, że umocnieniu złotego sprzyja też globalna poprawa klimatu dla inwestycji na rynkach wschodzących. Po godzinie 16:00 było już pewne, że Sejm odrzucił wnioski o samorozwiązaniu, co spowodowało dalsze umacnianie złotego. Nasza waluta skończyła dzień na poziomie 4,1350 do euro i 3,1950 do dolara. Odchylenie od dawnego parytetu wynosiło 13,40%.