Ostatnie dni przyniosły korektę na amerykańskim rynku akcji. Analiza wykresów głównych indeksów każe oczekiwać jej przedłużenia. Zwłaszcza w przypadku indeksu szerokiego rynku - S&P 500.
W piątek byki obroniły wsparcie jakie na wykresie S&P500 tworzył dołek z 20 kwietnia br. (1137,5 pkt). Stało się podstawą do ataku na dwumiesięczną linię bessy (aktualnie 1160 pkt) oraz silną barierę podażową 1160-1165 pkt. Pokonanie tych oporów, przy jednocześnie wygenerowanych sygnałach kupna na podstawowych wskaźnikach, każe oczekiwać zwyżki do oporu na 1190 pkt. Z uwagi na utrzymujące się średnioterminowe sygnały sprzedaży, korekta tam powinna się zakończyć, a wykres S&P500 wrócić do trendu spadkowego.
W znacznie gorszej sytuacji są byki na wykresie indeks Nasdaq Composite. W odróżnieniu od indeksu szerokiego rynku, tu kluczowe opory (1960-1970 pkt) wciąż straszą. Rynek technologiczny cały czas znajduje się też poniżej ponadczteromiesięcznej linii bessy (1990 pkt). To sprawia, że prawdopodobieństwo przedłużenia korekty jest znacznie mniejsze.
O dalszych losach korekty na Wall Street może zdecydować dzisiejszy miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Dla inwestorów szczególnie ważny będzie przyrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Po wzroście o 110 tys. w marcu prognozuje się, że w kwietniu przybyło średnio 175 tys. nowych miejsc pracy. Można jednak spotkać opinie mówiące o wzroście o ponad 200 tys.
W kontekście wtorkowego raportu firmy Challenger, Gray and Christmas o planowanych zwolnieniach w amerykańskich firmach (spadek do czteroletniego minimum) faktycznie takie oczekiwania są uzasadnione. Jednak już analiza subindeksów zatrudnienia indeksów ISM Services (spadek z 57,1 do 53,3 pkt), ISM (spadek z 53,3 do 52,3 pkt) i Chicago PMI (spadek z 66 do 62,3 pkt.), nie daje podstaw do optymizmu. Podobnie jak wczorajsze dane o wzroście do 333 tys. liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, czy też, w pośredni sposób, dane o 2,6-proc. wzroście wydajności pracy w I kw. br. (prognozowano wzrost o 1,8%). Gorsze dane zakończą korektę, lepsze natomiast ją przedłużą.