Reklama

Takiego rządu nie będzie...

Ten rząd gotowy jest pracować nad nowymi rozwiązaniami dla przyszłego rządu. Dzięki. Ale kto z tego skorzysta?

Publikacja: 06.05.2005 07:35

Słuchając Marka Belki, można dojść do wniosku, że tak progospodarczego rządu to już w Polsce nie będzie. W każdym razie w najbliższym czasie. Zresztą chyba mniej więcej takie słowa padły w jednym z wywiadów premiera. No tak, porównując działania naszego gabinetu z tym, co wyprawiają władze niektórych państw "starej" Unii, rzeczywiście można dojść do takiego wniosku.

Nie przesadzajmy jednak: ten rząd nie jest rządem liberalnym o wyraźnym nastawieniu rynkowym. Jemu się co najwyżej może wydawać, że takim jest. Owszem, koncepcji obniżania podatków, porządkowania przepisów itd., itp. powstaje w nim wiele, ale co z tego, skoro na ich wejście w życie szanse, w większości przypadków, są niewielkie, żeby nie powiedzieć żadne.

O ograniczeniu administracji państwowej, czy jak kto woli, państwowej biurokracji, możemy tylko pomarzyć. Wciąż jest dokładnie to samo, o czym każdy przedsiębiorca może się przekonać na własnej skórze. To samo zresztą dotyczy osób prywatnych. Zachłysnęliśmy się np. zapowiedzią dotyczącą możliwości rozliczania się z fiskusem przez internet, teraz okazuje się, że i owszem, ale najwcześniej za cztery lata.

Następna kwestia to podatki. Czy jakieś podatki obniżono w ostatnich dwunastu miesiącach? Wręcz przeciwnie. Przecież budżet na 2005 rok ograniczenie deficytu zawdzięcza właśnie podwyżce podatków. Nie jest to na szczęście podatek CIT, ale w przypadku PIT kolejny rok zamrożenia progów podatkowych daje nam przecież właśnie taki efekt. Weźmy podatek akcyzowy. Przecież podniesienie akcyzy na paliwo zwiększa koszty działalności praktycznie wszystkich podmiotów gospodarczych.

Już na początku swojego urzędowania minister finansów poinformował nas, że i owszem podatki muszą być obniżane i muszą być upraszczane, ale jest to możliwe dopiero od 2006 roku. No właśnie, bo wtedy nie będzie już tego rządu. Ale za to ten rząd gotowy jest pracować nad nowymi rozwiązaniami dla przyszłego. Wielkie dzięki, ale kto z tego skorzysta?

Reklama
Reklama

Teraz rozwiązania systemowe, bo tak można chyba nazwać plan Hausnera. Chodziło o ograniczenie deficytu budżetowego i długu publicznego. Jak wiadomo, im większy deficyt, tym większy problem z otrzymaniem taniego kredytu i tym mniejsza chęć podejmowania działań inwestycyjnych przez przedsiębiorstwa. Obligacje skarbowe finansujące dziurę w budżecie są przecież dla banków alternatywą dla innej działalności, np. działalności kredytowej, dla firm zaś mogą być kuszącym kierunkiem inwestowania nadwyżek zniechęcającym do podejmowania własnych inwestycji. I co? I nic. Plan Hausnera pozostał już tylko wspomnieniem. Może nowy rząd sięgnie do niektórych rozwiązań. Może...

I wreszcie inne obciążenia przedsiębiorców, a mianowicie różnego rodzaju opłaty, para-podatki itp. Tu nasi włodarze przeszli samych siebie, mam na myśli oczywiście kompletnie bezsensowny projekt podwyższenia składek ZUS-owskich. Czy rząd, który coś takiego lansuje, można nazwać rządem wyciągającym rękę do przedsiębiorców? Szczególnie z najliczniejszego sektora, czyli małych i średnich przedsiębiorstw? Bez żartów. A za projektem tym opowiadali się nie tylko twórcy z ministerstwa pracy, ale także premier Hausner i - oczywiście - sam premier Belka.

Urzędujący nam jeszcze szef Rady Ministrów może mieć jednak rację. Nie wiemy przecież, co wyprawiać będą następcy. Teoretycznie możemy sobie wyobrazić kolejny okres rozdawnictwa finansowanego z podwyżek CIT, akcyzy, VAT itd. Czarny scenariusz? Może i tak. Ale, niestety, nie niemożliwy...

Autor to

główny ekonomista

Internetowego

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama