Początek roku był dla poznańskiej spółki wyjątkowo nieudany. Dowodzi, że zbyt silne uzależnienie od jednego klienta, którym w tym przypadku był BZ WBK, w długim horyzoncie nie wyszło firmie na dobre. Talex nie potrafi zdobyć nowych zleceniodawców, którzy wypełnią lukę po wielkopolskim banku. To odbija się na kondycji firmy.
Przychody w pierwszych trzech miesiącach wyniosły 8,7 mln zł. Jeszcze rok temu było to 12,2 mln zł. Dużo większa różnica występuje, jeśli weźmiemy pod uwagę wynik netto. Przed rokiem Talex miał zysk, który wyniósł niecałe 0,1 mln zł. W tym roku spadające szybko przychody nie wystarczyły na pokrycie kosztów działalności i spółka zanotowała stratę 1,47 mln zł.
Kolejne kwartały, jak można przeczytać w raporcie kwartalnym, mają być dla Taleksu dużo lepsze. Spółka zakończyła już kontrakt na dostawę, instalację i uruchomienie sprzętu informatycznego dla Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Należność (5,2 mln zł) ma być uregulowana w II kwartale. Firma wkrótce rozpocznie także realizację kontraktu o wartości 21,4 mln zł z ING Bankiem Śląskim, gdzie wdroży nowe środowisko informatyczne.
Inwestorzy giełdowi bardzo chłodno przyjęli dane finansowe za I kwartał. Kurs spadł w piątek o 6% do poziomu 9,4 zł, najniższego od jesieni 2002 r.