Erste, największy bank w Austrii, zarobił w pierwszych trzech miesiącach br. 160,3 mln euro, prawie o 70 mln euro więcej niż rok wcześniej. Wynik okazał się nieco lepszy od i tak optymistycznych prognoz analityków, którzy zakładali, że wiedeński bank zarobi ok. 159 mln euro.
Korzystne rezultaty banku to przede wszystkim efekt udanej działalności w krajach postkomunistycznych. Oddział odpowiedzialny za Europę Wschodnią wypracował aż 68% zysku całej grupy. Największa w tym zasługa czeskiego banku kontrolowanego przez Austriaków - Ceska Sporitelna, który zwiększył zysk aż o 52%, do 66,5 mln euro. Poza Czechami Erste Bank ma też ugruntowaną pozycję w takich krajach, jak Chorwacja, Węgry i Słowacja. W Polsce nie jest mocno usytuowany, nie prowadzi działalności z zakresu bankowości detalicznej, koncentrując się na usługach z zakresu bankowości inwestycyjnej. W najbliższym czasie - według deklaracji zarządu - na celowniku mają się znaleźć takie kraje, jak Serbia i kandydująca do Unii Europejskiej Rumunia.
W ub.r. Erste Bank został największym bankiem w Europie Wschodniej pod względem wielkości aktywów (33,3 mld euro), detronizując belgijską grupę KBC (31,3 mld euro).
Bardzo dobre wyniki za I kwartał skłoniły wczoraj zarząd Erste do podniesienia prognozy zysku w 2005 r. Zakłada ona, że firma zarobi 660 mln euro wobec 600 mln euro przewidywanych poprzednio. Zarząd poinformował też, że spółka jest "na dobrej drodze", by zrealizować plan zysku w wysokości 750 mln euro w 2006 r.