Uzgodniona suma to wynik ugody zawartej między podejrzanym a Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). David Thomas podejmował decyzje inwestycyjne na podstawie rad zawartych w stałej rubryce "Business Week", zatytułowanej "Inside Wall Street". Problem w tym, że jako pracownik sortowni miał dostęp do tygodnika co najmniej dzień wcześniej niż pozostali czytelnicy - kupujący pismo w kiosku bądź przez prenumeratę pocztową. Mógł więc składać zlecenia na spółki wymieniane w artykule w pozytywnym kontekście, przewidując ruchy cen spowodowane przez rekomendacje dziennikarzy czasopisma. Z aktu oskarżenia wniesionego przez SEC wynika, że złamał w ten sposób nie tylko przepisy o wykorzystania informacji poufnej (insider trading), ale także wewnętrzne regulacje poczty.
Według władz regulacyjnych, D. Thomas proceder ten miał uprawiać w latach 1996-1999. Początkowo informował o rekomendacjach swojego przyjaciela Lionela Thotama w zamian za gratyfikację w wysokości 10 tys. USD, potem zaczął obracać papierami wartościowymi na własną rękę, osiągając łączne zyski w wysokości 154 tys. USD. Z reguły nabywał akcje wymieniane w rubryce, które najczęściej sprzedawał następnego dnia, kiedy tygodnik trafiał do szerszej dystrybucji.
Mieszkający obecnie w Indiach Thomas będzie musiał zwrócić całą uzyskaną nielegalnie sumę razem z grzywną oraz odsetkami w wysokości 427 tys. USD. Jego przyjaciel Thotam zawarł ugodę z SEC jeszcze w 2002 roku, także zwracając nielegalnie uzyskane zyski (77 tys. USD) plus odsetki.
(Nowy Jork)