Reklama

Prztyczek w nos Mittal Steel

Rządowa koncepcja utworzenia grupy koksowo-węglowej uratowana. Pod naciskiem przedstawiciela Skarbu Państwa walne zgromadzenie wspólników Koksowni Przyjaźń zdecydowało, że 34% udziałów w spółce trafi do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, mimo że jej konkurent - Mittal Steel - oferował ok. 100 mln zł więcej.

Publikacja: 10.05.2005 07:47

W rządowej strategii restrukturyzacji górnictwa zapisano połączenie zakładu z Dąbrowy Górniczej (24% krajowego rynku koksu) z JSW w ramach jednej grupy. Plany te pokrzyżować mógł hindusko-angielski koncern Mittal Steel, który nie dość, że przejął największe huty, to jest także właścicielem Zakładów Koksowniczych "Zdzieszowice" i "Huta Sendzimira" (tym samym należy do niego około 51% krajowego rynku koksu).

To właśnie Mittal Steel za pośrednictwem "Zdzieszowic" odpowiedział na ofertę Polskich Kolei Państwowych, które sprzedają swoje udziały w Przyjaźni. Według nieoficjalnych informacji, koncern, który zdobył do tej pory w KP zaledwie "przyczółek" (0,22% udziałów) gotowy był zapłacić 700-800 mln zł. Państwowa JSW (ma już 41% udziałów w KP) oferowała ok. 545 mln zł.

Kogo ostatecznie wybrać - na takie pytanie odpowiedzieć miało wczorajsze nadzwyczajne zgromadzenie wspólników. Stanowisko kolei było jasne. - Interesuje nas tylko dobra cena. Nie chcemy prowadzić jakiejkolwiek polityki w sektorze hutniczym. Takie też instrukcje otrzymał nasz przedstawiciel na zgromadzenie wspólników - powiedział Jacek Bukowski, wiceprezes PKP ds. nadzoru właścicielskiego i prywatyzacji. Wspólnicy zadecydowali jednak inaczej. "Na wniosek Skarbu Państwa Zgromadzenie podjęło większością głosów uchwałę wskazującą Jastrzębską Spółkę Węglową" - czytamy w oświadczeniu (Skarb Państwa dysponuje ok. 11% udziałów spółki). Niewykluczone, że o takim obrocie sprawy przesądził protest związkowców koksowni, którzy sprzeciwiali się inwestycji hinduskiego koncernu i grozili strajkiem.

Na razie Mittal Steel wstrzymuje się z komentowaniem tej decyzji. - Czekamy na oficjalne informacje. Wtedy dopiero powiadomimy, czy zgłosimy jakikolwiek sprzeciw - mówi Jacek Mireński, rzecznik spółki.

Rozmowy w Hucie Częstochowa

Reklama
Reklama

Koncern Mittal Steel powróci dziś do rozmów ze związkami zawodowymi z Huty Częstochowa nt. zaproponowanego załodze tej firmy i jej spółek zależnych pakietu socjalnego. - Z optymizmem patrzymy na możliwość osiągnięcia porozumienia ze związkami zawodowymi odnośnie do pakietu socjalnego - powiedział Inder Walia, dyrektor ds. zatrudnienia Mittal Steel. Jego zdaniem, koncern przygotował dla hutników dobrą ofertę, atrakcyjniejszą od propozycji zgłoszonych w trakcie innych prywatyzacji w Polsce.

Pierwsze podejście Mittal Steel do rozmów ze związkowcami z Huty Częstochowa zakończyło się fiaskiem. W terminie do 29 kwietnia, do kiedy koncern miał wyłączność na negocjacje w sprawie prywatyzacji Huty Częstochowa, nie udało się osiągnąć porozumienia co do pakietu socjalnego. W efekcie umowy prywatyzacyjnej nie podpisano. Później, na prośbę prowadzących przetarg, minister skarbu wyznaczył firmie Mittal Steel kolejny termin do sfinalizowania rozmów z załogą - 13 maja. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, stronę związkową do ponownych rozmów z inwestorem nakłaniał podczas wczorajszego spotkania osobiście minister Jacek Socha.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama