Reklama

Kiedy problemy z płynnością?

Powiększa się niedopasowanie terminowe depozytów i kredytów polskich banków. Może to zmusić banki do uatrakcyjnienia oferty depozytowej, szczególnie lokat na dłuższe okresy.

Publikacja: 10.05.2005 07:49

Na niespełna trzy miesiące można szacować przeciętny termin, na jaki deponuje pieniądze klient banku. To średnia obejmująca zarówno gospodarstwa domowe, jak i firmy, wyliczona na podstawie danych o strukturze terminowej depozytów w krajowych bankach. Tymczasem, oszacowany w podobny sposób, przeciętny czas spłaty kredytu zbliża się szybko do 4,5 miesiąca.

Pogłębianiu się nierównowagi sprzyja to, że kredyty są udzielane na coraz bardziej korzystnych warunkach, tymczasem atrakcyjność depozytów maleje. W efekcie klienci albo przenoszą pieniądze z lokat na inne formy oszczędzania, albo zamiast trzymać lokaty na dłuższe terminy wybierają np. rachunki bieżące.

Lepsze oprocentowanie

- To nie jest dużym problemem, dopóki w sektorze bankowym jest nadpłynność - mówi przedstawiciel jednego z banków. Nadpłynność polega na nadwyżce wolnych środków, których banki nie przeznaczają na działalność kredytową.

Jednocześnie zarządy starają się zmienić niekorzystne tendencje w strukturze terminowej bilansów swoich banków. - Widać, że banki podejmują działania, których celem jest utrzymanie pasywów. Sprzedają na przykład obligacje oszczędnościowe, łączą depozyty z produktami inwestycyjnymi. Wydaje się też, że oprocentowanie lokat na dłuższe terminy jest relatywnie bardziej korzystne niż krótkich. Stawki dłuższych depozytów antycypują mniejsze obniżki stóp oficjalnych niż lokaty krótkoterminowe - zauważa Jakub Korczak, analityk sektora bankowego w CAIB Securities.

Reklama
Reklama

Te działania przynoszą efekty: przeciętny termin depozytów sektora niefinansowego od kilkunastu miesięcy jest mniej więcej stały. Problem w tym, że szybko przybywa długoterminowych kredytów. Jeśli tak będzie dalej - sytuacja może zmusić banki do uatrakcyjniania oferty depozytowej. Nie tylko po to, by w ogóle zatrzymać depozyty klientów, ale też by skłonić ich do długoterminowego oszczędzania, a nie trzymania środków na rachunkach bieżących.

Efektywna alokacja

Banki zdają sobie sprawę z tego, że duża różnica między średnim terminem zapadalności depozytów i kredytów może spowodować problemy z płynnością. - Ale tak jest na całym świecie i banki sobie z tym radzą - zaznacza J. Korczak. Odpowiedniego zarządzania płynnością wymaga od nich między innymi nadzór bankowy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama