Raporty finansowe przedstawiła już zdecydowana większość największych amerykańskich firm giełdowych, ujętych w indeksie Standard & Poor?s 500. Przeciętnie ich zyski zwiększyły się o 13,6% w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku, podczas gdy przed rozpoczęciem sezonu wyników analitycy przewidywali wzrost tylko o 8,6%. - To znaczny skok - ocenia cytowany przez AFP David Dropsey z firmy Thomson Financial, zajmującej się zbieraniem i analizą prognoz rynkowych.
Pozytywne niespodzianki w trakcie sezonu publikacji raportów finansowych często przekładają się na dobrą koniunkturę na giełdach. Tym razem jednak główne wskaźniki, jak Dow Jones czy Nasdaq Composite, nie podążały w górę, lecz raczej w odwrotnym kierunku. Analitycy zauważają, że wśród inwestorów przeważyły obawy o spowolnienie wzrostu gospodarczego oraz o konsekwencje wysokich cen ropy naftowej i podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
Rynek mile zaskoczyło - osiągając zysk wyższy od przewidywań ekspertów - aż dwie trzecie spośród spółek z popularnej "pięćsetki". Najlepiej wypadły firmy wydobywcze oraz koncerny chemiczne. Te drugie poprawiły rezultaty aż o 68%, do czego walnie przyczynił się Dow Chemical, zarabiając niemal trzy razy więcej niż rok wcześniej.
Wysokie notowania ropy niepokoją inwestorów, ale z drugiej strony przełożyły się na znaczną poprawę koniunktury w sektorze firm naftowych. Ich zysk netto przeciętnie zwiększył się o 45%, mimo że część firm rozczarowała, jak na przykład ExxonMobil (choć zarobił najwięcej w swojej historii, jeśli chodzi o pojedynczy kwartał).
Analitycy nie wróżyli dobrze branży finansowej, a ta zdołała poprawić zeszłoroczne, wyśrubowane rezultaty, o kolejne 10%. W sektorze technologicznym wzrost zysków wyniósł 15%. Jak zauważają analitycy, po załamaniu ery dotcomów firmy nadal są w fazie stopniowego odradzania. Wśród największych spółek internetowych pozytywnie wypadły Yahoo!, eBay i niedawny giełdowy debiutant - wyszukiwarka Google. In minus analityków zaskoczyła księgarnia Amazon.com.