Na rynku obligacji nie dzieje się nic. Ceny obligacji praktycznie stoją w miejscu. Aktywność inwestorów jest bardzo ograniczona i w najbliższym czasie nie widać oznak zmiany obecnej tendencji. Na koniec dnia rentowność 2-letniej obligacji OK0407 była na poziomie 5,31%, 5-letniej PS0310 na 5,42%, a 10-letniej DS1015 na 5,45%.
Wraz z końcem obniżek stóp procentowych, potencjał 2-letnich obligacji wyczerpał się. Gra na wystromienie krzywej ma więc sens, jeśli ktoś wierzy we wzrost rentowności na długim końcu krzywej rentowności. Ale w takim wypadku chyba rozsądniejsza jest bezpośrednia inwestycja kierunkowa.
W zasadzie inwestorzy czekają na "historię", która pozwoliłaby zmienić obecny trend horyzontalny. Rynki bazowe pozostają wciąż wsparciem, jednak brak zainteresowania ze strony inwestorów zagranicznych ogranicza potencjał wzrostu cen polskich papierów dłużnych. Wydaje się, że wzrost zmienności złotego jest czynnikiem zniechęcającym zagranicę do "polskiego długu", a nawet zachęcającym do redukcji pozycji, niezależnie od wyceny fundamentalnej. W ostatnim czasie Polska zachowuje się słabiej niż inne rynki wschodzące.